Linia autobusowa łącząca Gorzów z lotniskiem w Zielonej Górze-Babimoście, uruchomiona z myślą o pasażerach z północnej części województwa, okazała się niezwykle kosztownym przedsięwzięciem. Od marca do końca listopada 2025 roku z tej opcji skorzystało zaledwie 440 osób. Jednocześnie utrzymanie tej trasy pochłonęło ponad 773 tysiące złotych, co przekłada się na średni koszt przewiezienia jednego pasażera w okolicach 1757 złotych. Choć kwota ta jest nieco niższa niż na początku funkcjonowania połączenia, nadal stanowi ona wydatek wielokrotnie przewyższający racjonalne uzasadnienie.
Geneza pomysłu i jego realizacja
Inicjatywa stworzenia połączenia wyszła od radnych z Gorzowa, którzy pod koniec 2024 roku zwrócili się do marszałka województwa z propozycją skorelowania kursów z rozkładem lotów do Warszawy. Głównym argumentem była potrzeba zapewnienia mieszkańcom północnych terenów regionu dogodnego dojazdu do lotniska, w które województwo inwestuje znaczące środki. Pomysł zyskał akceptację sejmiku i 10 marca 2025 roku autobus wyruszył w trasę. Początkowo kursował z Gorzowa o 5:40, a bilet kosztował 15 złotych, przy czym podróż trwała około dwóch godzin. Od lipca trasa została wydłużona o Zieloną Górę. Na papierze wszystko wyglądało obiecująco, tworząc spójny element regionalnego systemu transportowego.
Rzeczywistość kontra założenia
Jednak dane dotyczące frekwencji malują zupełnie inny obraz. W marcu z połączenia skorzystały zaledwie 24 osoby, w kwietniu 19, a w kolejnych miesiącach liczby te wahały się od 30 do maksymalnie 99 pasażerów w najlepszym, październikowym miesiącu. Miesięczne koszty utrzymania linii oscylowały między ponad 55 a ponad 100 tysięcy złotych. Co istotne, finansowanie było stałe i niezależne od liczby pasażerów.
Porównanie z transportem indywidualnym
W obliczu niskiej frekwencji pojawiły się głosy, że taniej byłoby zapewnić pasażerom transport taksówkami. Redakcja poleca.to postanowiła to sprawdzić. Kurs taksówką z Gorzowa Wielkopolskiego na lotnisko Zielona Góra-Babimost to koszt rzędu 400 złotych. Nawet przyjmując tę najwyższą stawkę i zakładając, że każda z 440 osób skorzystałaby z osobnej taksówki, łączny koszt wyniósłby 176 000 złotych. Jest to kwota blisko 600 tysięcy złotych niższa niż faktyczne wydatki na utrzymanie linii autobusowej. Warto zaznaczyć, że przy podziale kosztów przez pasażerów podróżujących w parach, indywidualny transport stawałby się jeszcze bardziej opłacalny.
Kontynuacja mimo krytyki
Pomimo wcześniejszej krytyki, nagłośnienia sprawy w mediach, w tym w programie "Fakty" TVN, Zarząd Województwa Lubuskiego zdecydował o kontynuacji połączenia od 1 stycznia 2026 roku. Planowany koszt linii na przyszły rok to 702 048 złotych. Jak informuje portal poleca.to, projekt, który przy 440 pasażerach kosztował ponad 773 tysiące złotych, nadal będzie finansowany ze środków publicznych.
Wpływ na mieszkańców Babimostu
Dla mieszkańców Babimostu i okolic, którzy potencjalnie mogliby korzystać z lotniska w Zielonej Górze, ta sytuacja rodzi pytania o efektywność wydatkowania środków publicznych. Wysokie koszty utrzymania linii przy znikomej frekwencji mogą budzić niepokój, czy podobne inwestycje w przyszłości będą równie nieefektywne. Choć celem było ułatwienie dostępu do transportu lotniczego, obecne wyniki finansowe linii autobusowej stawiają pod znakiem zapytania jej sensowność z perspektywy lokalnej społeczności.
Podsumowanie
Historia ta nie stawia pod znakiem zapytania istnienia lotniska ani potrzeby istnienia transportu publicznego. Skupia się jednak na proporcjach i efektywności. Liczby – 440 pasażerów i ponad 773 tysiące złotych wydatków – są jednoznaczne. W kontekście porównania z kosztami transportu indywidualnego, linia autobusowa okazała się rozwiązaniem dalekim od optymalnego, mimo że miała stanowić dowód na dostępność lotniska dla północnej części regionu.
Źródło informacji: gorzowianin.com