Białystok: Tragiczne warunki w gospodarstwie w powiecie monieckim. Pod koniec stycznia bieżącego roku funkcjonariusze policji z Podlasia, wspierani przez powiatowego lekarza weterynarii, przeprowadzili szokującą interwencję w jednym z gospodarstw na terenie gminy Krypno. Jak ustaliła redakcja poleca.to, na miejscu odkryto 22 krowy, które były przetrzymywane w nieludzkich warunkach, pozbawione podstawowych środków do życia – wody i pożywienia.
Skrajne zaniedbanie i cierpienie zwierząt
Zwierzęta były trzymane zarówno w budynkach gospodarczych, jak i na otwartym terenie. Ich cierpienie potęgowały bardzo krótkie łańcuchy, które drastycznie ograniczały możliwość poruszania się. W wielu przypadkach krowy nie mieściły się na swoich stanowiskach, a ich tylne nogi znajdowały się w oborniku. Co gorsza, u niektórych zwierząt stwierdzono wrastające w skórę głowy łańcuchy. Krowy przebywające na zewnątrz były dodatkowo krępowane za przednie kończyny za pomocą pętli.
Interwencja i trudne decyzje
Na środku posesji policjanci odnaleźli krowę, która nie była w stanie samodzielnie wstać. Zwierzę było przykryte prowizorycznie folią i kurtką. Ze względu na bardzo zły stan zdrowia, dwie krowy musiały zostać uśpione przez lekarza weterynarii, aby zakończyć ich cierpienie.
Jak ta sprawa wpływa na Białystok? Choć zdarzenie miało miejsce w powiecie monieckim, stanowi ono ważny sygnał dla mieszkańców Białegostoku i całego regionu. Podkreśla wagę odpowiedzialności za zwierzęta i potrzebę ścisłego przestrzegania przepisów o ich ochronie. Lokalna społeczność, która często angażuje się w pomoc potrzebującym, jest wrażliwa na takie przypadki, a informacje o zaniedbaniach zwierząt budzą silne emocje i potrzebę działań zapobiegawczych.
Jak informuje portal poleca.to, sprawa jest w toku, a więcej szczegółów na temat dalszych kroków wobec właściciela gospodarstwa zostanie podanych po zakończeniu postępowania.
Źródło informacji: rmf24.pl