Poleca.to
Nadarzyn

Niezwykła mieszkanka Nadarzyna świętuje 100. urodziny! Historia życia pełnego trudów i radości

Pani Sabina Kilińska z Gminy Nadarzyn świętuje swoje setne urodziny. Jej życie, naznaczone trudami wojny i pracą, jest świadectwem niezwykłej siły i determinacji. Jubilatka jest dumna ze swojej licznej rodziny, liczącej ponad 50 osób.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Niezwykła mieszkanka Nadarzyna świętuje 100. urodziny! Historia życia pełnego trudów i radości

Niezwykła okazja w Gminie Nadarzyn: Pani Sabina Kilińska obchodzi setne urodziny! Wójt Gminy Nadarzyn, Dariusz Zwoliński, podzielił się radosną informacją o imponującym jubileuszu jednej z mieszkanek. 17 stycznia 2026 roku Pani Sabina Kilińska z dumą świętowała swoje setne urodziny, a jej historia życia to świadectwo niezwykłej siły i determinacji.

Jak podkreślił wójt Zwoliński, jubilatka mimo sędziwego wieku jest osobą pełną życia i chętnie dzieli się swoimi wspomnieniami. Szczególnie dumna jest ze swojej rodziny, która obecnie liczy ponad 50 osób – dzieci, wnuków i prawnuków. Samorząd złożył Pani Sabinie najserdeczniejsze życzenia zdrowia, pogody ducha i radości w otoczeniu najbliższych.

Poruszająca historia życia od Kołbieli po Nadarzyn

Pani Sabina Kilińska, z domu Możdżonek, urodziła się 17 stycznia 1926 roku w Kołbieli, jako szóste dziecko Ludwiki i Wawrzyńca Możdżonek. Długowieczność zdaje się być cechą rodzinną – dwoje z jej rodzeństwa również dożyło stu lat. W 1928 roku rodzina przeniosła się do Ruśca, gdzie Pani Sabina spędziła część swojego dzieciństwa.

Mimo trudnych czasów, ukończyła cztery klasy szkoły powszechnej, co stanowiło cenne wsparcie w codziennym życiu. Od najmłodszych lat pomagała w rodzinnym gospodarstwie rolnym, a jako nastolatka pracowała w majątku Młochów. Wspomnienia z tamtego okresu, choć związane z ciężkim losem dzieci wiejskich, pozostawiły trwały ślad.

Okres II wojny światowej przyniósł dramatyczne doświadczenia. Pani Sabina przeżyła wywózkę na roboty przymusowe do Niemiec, skąd na szczęście udało się jej wrócić dzięki staraniom ojca, który wydostał ją z obozu przejściowego DULAG 1 w Warszawie.

Życie rodzinne i zawodowe w powojennej Polsce

Po zakończeniu wojny podjęła pracę w fabryce jedwabiu w Milanówku, jednocześnie wspierając matkę po śmierci ojca w 1949 roku. W czerwcu 1952 roku wyszła za mąż za Ignacego Kilińskiego. Ich wspólne życie trwało 64 lata. Razem wybudowali dom i wychowali pięcioro dzieci: czterech synów i córkę.

Trud wychowania dużej rodziny łączyła z pracą w gospodarstwie, a później także zawodowo. Od 1973 roku pracowała w Przemysłowym Instytucie Automatyki Pomiarowej w Warszawie, skąd w 1986 roku przeszła na zasłużoną emeryturę.

Okres emerytury przyniósł Pani Sabinie wiele radości, w tym narodziny dziesięciorga wnuków i siedemnastu prawnuków. Z okazji 50. rocznicy ślubu, małżonkowie Kilińscy zostali odznaczeni przez Wojewodę Mazowieckiego.

Po śmierci męża w 2016 roku, Pani Sabina nadal pozostaje niezwykłym symbolem siły ducha. Jej postawa, pełna hartu i optymizmu, gdzie mimo przeciwności mówiła „będzie dobrze”, jest niezwykłym świadectwem życia związanego z nadarzyńską ziemią. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jej historia inspiruje i pokazuje, jak ważne są rodzina i wytrwałość w dążeniu do celu.

Źródło informacji: Przegląd Regionalny - Nadarzyn

Udostępnij:

Więcej z Nadarzyn