Poleca.to
Piastów

Pasażerka dziękuje kierowcy autobusu MZA po wypadku w Piastowie. Wzruszający list i reakcje internautów.

Kierowca autobusu MZA z Piastowa, pan Andrzej, otrzymał wzruszającą pochwałę od pasażerki, której pomógł po wypadku. Jego postawa została doceniona w liście do ZTM i wywołała falę pozytywnych komentarzy w internecie.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Pasażerka dziękuje kierowcy autobusu MZA po wypadku w Piastowie. Wzruszający list i reakcje internautów.

W piątek, 26 grudnia 2025 roku, około godziny 16:30, Piastów stał się areną groźnego zdarzenia drogowego. Na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Księdza Skorupki, w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych panującej gołoledzi, doszło do kolizji autobusu linii 716 należącego do MZA z samochodem osobowym marki Toyota.

Jak przekazał kierowca autobusu, pojazd osobowy wpadł w poślizg podczas próby hamowania. "Ulice były bardzo śliskie, a kierująca Toyotą robiła wszystko, żeby się zatrzymać," relacjonował później w mediach społecznościowych. Niestety, mimo wysiłków, auto na zablokowanych kołach wjechało prosto pod nadjeżdżający autobus jadący ulicą Wojska Polskiego w kierunku Warszawy. Siła uderzenia była tak duża, że osobówka obróciła się i uderzyła bokiem w latarnię. Jedna z pasażerek samochodu trafiła do szpitala.

Kierowca autobusu, pan Andrzej, niezwłocznie po zabezpieczeniu swojego pojazdu, ruszył na pomoc poszkodowanym. "W pierwszej kolejności podbiegłem do kierowcy. Tam dostrzegłem, że z tyłu siedzi młoda dziewczyna," opisywał. Zamiast samemu wzywać pomoc, sprawnie wyznaczył jedną z osób z tłumu do kontaktu z numerem alarmowym. Na szczęście, wśród pasażerów autobusu znajdowała się pielęgniarka, która natychmiast udzieliła profesjonalnej pomocy rannej pasażerce.

Na miejscu szybko pojawiły się niezbędne służby ratunkowe, policja, a także przedstawiciele Miejskich Zakładów Autobusowych oraz Warszawskiego Transportu Publicznego. Pasażerowie autobusu zostali bezpiecznie ewakuowani, a ruch na ulicy Wojska Polskiego został czasowo wstrzymany.

Kilka tygodni po wypadku, kierowca autobusu podzielił się w mediach społecznościowych zaskakującym finałem zdarzenia. Gdy pojawił się w pracy, jego karta pracownicza przestała działać, a dyspozytor wezwał go do kierownika. "Upsss. Karta nie działa, kierownik wzywa…" – napisał z typowym dla siebie humorem.

Okazało się, że powodem wezwania nie były żadne problemy dyscyplinarne, lecz oficjalna pochwała. Do firmy wpłynął list od kobiety, która kierowała samochodem uczestniczącym w wypadku. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w piśmie skierowanym do Zarządu Transportu Miejskiego autorka podkreśliła postawę pana Andrzeja:

"Pan Andrzej natychmiast po zdarzeniu zachował się w sposób absolutnie godny naśladowania. Okazał ogromną empatię, spokój i troskę, a jednocześnie zachował pełen profesjonalizm."

Kobieta szczegółowo opisała, jak kierowca zapewnił jej bezpieczeństwo, polecił się nie ruszać, sprawdzał jej stan przytomności i szczególnie troszczył się o jej córkę, która doznała urazu głowy. "Postawa Pana Andrzeja była dla mnie ogromnym wsparciem i poczuciem bezpieczeństwa w sytuacji skrajnie stresującej i traumatycznej" – napisała.

Publikacja listu wywołała lawinę pozytywnych komentarzy w mediach społecznościowych. Internauci nie kryli wzruszenia i uznania dla postawy kierowcy. "Taką pochwałę to aż miło czytać!" – komentował jeden z użytkowników. Inny dodał: "W tym świecie pozytywny feedback mógłby wiele zmienić. A to tak mało kosztuje". "Wzorowe zachowanie. Cisi bohaterowie codziennych ulic" – napisała mieszkanka regionu.

Pojawiły się również głosy podkreślające, jak rzadko kierowcy komunikacji miejskiej spotykają się ze słowami uznania. Jeden z komentujących, opisując realia zawodu, wspomniał: "Przez 17 lat pracy dostałem jedną pochwałę".

Redakcja poleca.to donosi, że w świecie pełnym pośpiechu i często negatywnych emocji, takie gesty przypominają o niezwykłej mocy prostego „dziękuję” i podkreślają znaczenie empatii i profesjonalizmu w codziennej pracy.

Źródło informacji: Przegląd Regionalny - Piastów

Udostępnij:

Więcej z Piastów