Spotkanie z gliną, które rozpoczęło niezwykłą podróż, miało miejsce w Muzeum Hutnictwa w Pruszkowie, gdy bohaterka była jeszcze uczennicą szkoły podstawowej. Choć pierwsze doświadczenia z ceramiką sięgały dzieciństwa, prawdziwy impuls do rozwoju kariery pojawił się znacznie później. Wspólnie z przyjaciółką, po latach zajęć z krawiectwa, postanowiły spróbować swoich sił w lepieniu z gliny. Z początku traktowane jako odskocznia od codziennych problemów, zajęcia te szybko przerodziły się w coś więcej.
Od zwolnienia do własnego biznesu
Pandemia COVID-19 przyniosła nieoczekiwane zmiany. Utrata pracy, a następnie samodzielne zwolnienie z kolejnej, niezadowalającej posady, zmusiły do przewartościowania dotychczasowej ścieżki zawodowej. Kontynuując regularne uczęszczanie na zajęcia ceramiczne, zdobyta wiedza i umiejętności okazały się kluczowe. Decyzja o podjęciu próby zawodowego zajęcia się ceramiką okazała się strzałem w dziesiątkę. Po zaledwie kilku miesiącach pierwsze prace znalazły nabywców, a przedsięwzięcie, choć zaplanowane w dużej mierze przypadkiem, zaczęło przynosić wymierne efekty.
Wyrażanie siebie przez sztukę i unikalność produktów
W pracy z gliną artystka odnajduje przede wszystkim możliwość autentycznego wyrażania siebie oraz tworzenia przedmiotów niepowtarzalnych, których próżno szukać w masowej produkcji. Szczególnie cenione są kubki o charakterystycznej fakturze, odróżniające się od klasycznych, gładkich naczyń. To nie tylko praca, ale przede wszystkim głęboka pasja, realizowana bez presji i narzuconych ram. Miesięczna produkcja, oscylująca wokół 55-65 sztuk, znajduje odbiorców głównie poprzez sklep internetowy, gdzie zadowoleni klienci regularnie powracają.
Wsparcie bliskich i weryfikacja znajomości
Reakcja rodziny na nową ścieżkę zawodową była niezwykle pozytywna. Zamiast sceptycyzmu, pojawiło się ogromne wsparcie, a nawet finansowy wkład w rozwój biznesu – rodzice dołożyli się do zakupu profesjonalnego pieca ceramicznego. Był to kluczowy moment, pozwalający na uniezależnienie się od zewnętrznych pracowni i pełną kontrolę nad procesem wypalania, gdzie nawet subtelne różnice w temperaturze mogą wpłynąć na efekt końcowy. Wśród znajomych reakcje były bardziej zróżnicowane – od entuzjazmu po głosy sugerujące powrót do „normalnej pracy”, co stanowiło swoistą weryfikację towarzystwa.
Długotrwały proces tworzenia krok po kroku
Proces tworzenia z gliny jest złożony i wymaga cierpliwości. Rozpoczyna się od formowania przedmiotu, a następnie glina musi wyschnąć, co w zależności od warunków w pracowni może potrwać minimum tydzień. Kolejnym etapem jest pierwsze wypalanie w piecu ceramicznym, trwające od 12 do nawet 14 godzin, po którym następuje kolejny okres schnięcia. Następnie przedmiot pokrywany jest szkliwem, dobranym do rodzaju gliny, i ponownie trafia do pieca. Każdy produkt przechodzi minimum dwa procesy wypalania.
Aktywność w mediach społecznościowych buduje markę i relacje
Duża aktywność artystki w mediach społecznościowych, głównie na Instagramie i TikToku, przyczynia się do budowania silnej więzi z odbiorcami. Pokazywanie całego procesu twórczego, a także fragmentów życia pracowni i prywatności, sprawia, że ludzie czują się bardziej zżyci z marką i wiedzą, od kogo kupują. Pozytywne reakcje na twórczość są zasługą autentyczności i transparentności.
Współpraca z influencerami otwierająca nowe drzwi
Kluczowym momentem w rozwoju marki była współpraca z influencerami. Wysyłka świątecznych kubków do sióstr AD i HD, łódzkich Instagramerek, która zakończyła się ich publikacją prac na swoich profilach, przyniosła znaczący wzrost rozpoznawalności. Podobnie udana była akcja z popularnym Książulem, który zamówił unikalne kubki. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, takie działania promocyjne nie tylko zwiększyły zasięgi, ale przede wszystkim zbudowały cenne relacje z obserwatorami i partnerami, przekształcając działalność w mediach społecznościowych w autentyczne rozmowy z przyjaciółmi.
Źródło informacji: Przegląd Regionalny - Piastów