Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, wyraził publiczne oburzenie działaniami europosła Grzegorza Brauna. Polityk Konfederacji Korony Polskiej złożył wpis w księdze kondolencyjnej w Ambasadzie Iranu po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. Ambasador Rose określił to zachowanie jako „obrzydliwe” i zapowiedział, że Stany Zjednoczone oraz były prezydent Donald Trump będą pamiętać, kto jest ich przyjacielem, a kto nie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Grzegorz Braun opublikował w mediach społecznościowych swoje oświadczenie z irańskiej ambasady w Warszawie. Polityk złożył „szczere kondolencje z powodu tragicznej śmierci” ajatollaha Alego Chameneiego i jednocześnie skrytykował Stany Zjednoczone za jego zabicie.
Braun składał kondolencje. Ambasador USA: Obrzydliwe
W swoim wpisie europoseł nazwał zabójstwo przywódcy Iranu wraz z rodziną „haniebnym, tchórzliwym i podstępnym zamachem”, który stanowi „nikczemne pogwałcenie zasad” oraz „przejaw upadku cywilizacyjnego i osobistego zdziczenia”. Braun podkreślił również, że mimo różnic, Polskę i Iran łączy wiele uniwersalnych zasad, w tym zakaz stosowania agresji i morderstwa w prawie międzynarodowym, kończąc swój wpis słowami „Teheran-Warszawa - wspólna sprawa!”.
Reakcja ambasadora USA w Polsce, Toma Rose’a, była natychmiastowa. „Ameryka i prezydent Trump nie zapomną, kto jest naszym przyjacielem; i co ważniejsze, kto nim nie jest” – napisał Rose na platformie X, dodając w kolejnym wpisie, że inicjatywa Brauna była „obrzydliwa”.
Zachowanie Grzegorza Brauna wywołało szerokie reperkusje dyplomatyczne. Wpis europosła do księgi kondolencyjnej w irańskiej ambasadzie, zamiast wyrażać solidarność z ofiarami, stał się przedmiotem ostrej krytyki ze strony przedstawiciela Stanów Zjednoczonych. Jest to wydarzenie o znaczeniu międzynarodowym, które może wpłynąć na relacje Polski z kluczowymi partnerami. W kontekście lokalnym, mieszkańcy Polski, dla których ważna jest stabilność i pozycja kraju na arenie międzynarodowej, z uwagą śledzą takie incydenty, które mogą mieć wpływ na postrzeganie Polski za granicą.