Poleca.to
Polska

Były policjant z Piaseczna opuszcza areszt. Podejrzany o wykorzystanie funkcjonariuszki zapłaci 30 tys. zł

Były policjant z Piaseczna, podejrzany o wykorzystanie seksualne funkcjonariuszki, opuszcza areszt. Prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł, dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Były policjant z Piaseczna opuszcza areszt. Podejrzany o wykorzystanie funkcjonariuszki zapłaci 30 tys. zł

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o istotnym zwrocie w sprawie dotyczącej byłego funkcjonariusza policji z Piaseczna, Marcina J. Mężczyzna, podejrzany o przestępstwo wobec innej policjantki, został zwolniony z aresztu. Zastosowano wobec niego środki wolnościowe, w tym poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych.

Zmiana środka zapobiegawczego

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decyzja o uchyleniu tymczasowego aresztu zapadła po tym, jak przesłuchano wszystkich kluczowych świadków w sprawie. Prokuratura uznała, że ustały przesłanki szczególne stosowania aresztu, które miały na celu zabezpieczenie prawidłowego toku śledztwa. Obawiano się, że podejrzany mógłby próbować nakłaniać innych do składania fałszywych zeznań lub w inny sposób utrudniać postępowanie.

Wobec Marcina J. zastosowano szereg środków zapobiegawczych. Oprócz wspomnianego poręczenia majątkowego, objęto go dozorem policyjnym, który nakłada obowiązek cotygodniowego stawiennictwa w Komendzie Powiatowej Policji. Dodatkowo, podejrzany ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz świadkami, zarówno osobiście, jak i za pośrednictwem środków teleinformatycznych. Nałożono na niego również zakaz opuszczania kraju.

Skandal w piaseczyńskiej jednostce

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło na początku stycznia w oddziale prewencji policji w Piasecznie. Według wcześniejszych informacji, jeden z dowódców, będąc pod wpływem alkoholu w trakcie służby, miał wykorzystać seksualnie podległą mu funkcjonariuszkę. Informacja o zdarzeniu trafiła do przełożonych w Komendzie Stołecznej Policji, KSP w Piasecznie oraz Prokuratury Rejonowej w Piasecznie.

Marcin J. został zatrzymany i pierwotnie osadzony w areszcie na trzy miesiące. Wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne, zawieszono go w czynnościach służbowych, a także postawiono prokuratorskie zarzuty, za które grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Po incydencie przeprowadzono kontrolę w jednostce, a zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został odwołany ze stanowiska.

Ta sprawa jest szczególnie bulwersująca dla mieszkańców Piaseczna i okolic, gdzie oczekuje się najwyższych standardów etycznych od funkcjonariuszy publicznych. Zastosowane środki zapobiegawcze, choć nie są już aresztem, mają na celu zapewnienie, że wymiar sprawiedliwości będzie mógł działać bez przeszkód, a potencjalne ofiary i świadkowie będą odpowiednio chronieni.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości