Poleca.to
Polska

Co piąty Polak chce opuścić UE? Socjolog wskazuje na głębszy problem

Najnowszy sondaż pokazuje, że co piąty Polak chciałby opuścić Unię Europejską. Socjolog Mateusz Mazzini zwraca jednak uwagę, że niepokojące jest nie tyle samo pragnienie polexitu, co postawy Polaków wobec roli kraju w UE.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Co piąty Polak chce opuścić UE? Socjolog wskazuje na głębszy problem

Najnowszy sondaż Polsat News ujawnił, że około 20% Polaków skłania się ku wyjściu Polski z Unii Europejskiej. Choć zdecydowana większość, bo 72,8% badanych, nadal opowiada się za pozostaniem we Wspólnocie, socjolog Mateusz Mazzini zwraca uwagę, że niepokojące są nie tyle same deklaracje, co głębsze postawy dotyczące roli Polski w UE.

Mateusz Mazzini, komentując wyniki sondażu w programie "Najważniejsze Pytania", podkreślił, że odsetek zwolenników polexitu nie jest zaskoczeniem i wpisuje się w obecne poparcie dla partii eurosceptycznych. Jak zauważył, podobne proporcje obserwowano już w momencie wstąpienia Polski do UE 22 lata temu.

Według socjologa, bardziej problematyczne są dwa aspekty. Po pierwsze, sposób formułowania pytań w sondażach, które często ograniczają się do binarnego wyboru "w środku czy na zewnątrz", nie oddaje pełnego obrazu opinii publicznej na temat faktycznej roli Polski w Unii. Po drugie, Mazzini wskazuje na brak poczucia utożsamienia się Polaków z UE.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, socjolog zauważa, że w polskiej debacie publicznej, zwłaszcza na prawicy, Unia Europejska często postrzegana jest jako "obcy byt", narzucający swoją wolę i stanowiący zagrożenie dla suwerenności. Brak jest natomiast refleksji nad możliwością wpływania Polski na kształt Wspólnoty.

Mazzini przytacza przykład badań, które pokazują, że Polacy w mniejszym stopniu niż średnia unijna popierają głębszą integrację czy większą rolę UE w obronności. Podkreśla, że partie polityczne, od Prawa i Sprawiedliwości po Konfederację, prezentują różne, ale zawsze zdystansowane podejście do Brukseli. Prawo i Sprawiedliwość traktuje UE głównie jako źródło funduszy, podczas gdy Konfederacja postrzega ją jako przeszkodę w swobodnym rozwoju.

Socjolog sugeruje, że Polacy mogą cierpieć na "kompleks Unii Europejskiej", mając trudność z utożsamieniem się z Zachodem. Może to wynikać z niechęci do przyznania się do przewagi Polski nad niektórymi zachodnimi standardami, co mogłoby podważyć dotychczasową tożsamość polityczną.

Redakcja poleca.to donosi, że problem postrzegania Unii Europejskiej przez pryzmat "my" i "oni", zamiast jako wspólnego organizmu, w którym Polska ma swój aktywny udział, pozostaje kluczowym wyzwaniem dla kształtowania przyszłości relacji Polski ze Wspólnotą.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości