Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że ustawa dotycząca programu "SAFE 0 proc.", zgłoszona przez Karola Nawrockiego, nie będzie procedowana, dopóki nie zakończy się proces związany z unijnym programem SAFE. Jak podkreślił Czarzasty, prezydent musi ponieść odpowiedzialność za swoje decyzje, a zawetowanie tej ustawy oznaczałoby odrzucenie 185 miliardów złotych przeznaczonych na uzbrojenie polskiego wojska.
Według marszałka Sejmu, ustawa ta ma kluczowe znaczenie dla polskiej obronności i gospodarki. "Zawetowanie tej ustawy to będzie powiedzenie "nie" 12 tys. firmom, które w Polsce by ten program realizowały" – argumentował. Jak dodał, około 90 proc. środków z programu SAFE miałoby zostać wykorzystane przez polskie przedsiębiorstwa.
Czarzasty zaapelował do prezydenta o wzięcie odpowiedzialności za swoje decyzje. "Panie prezydencie, za decyzję, musi się pan tego nauczyć, trzeba wziąć odpowiedzialność. Jeżeli pan zawetuje to, niech pan powie polskiemu wojsku, Polkom i Polakom, że wetuje pan podstawione do wykorzystania 185 miliardów złotych z wykorzystaniem tego w trybie natychmiastowym" – powiedział.
Marszałek odniósł się również do kwestii finansowych związanych z Narodowym Bankiem Polskim, wskazując na 100 miliardów złotych skumulowanej straty NBP. Zgodnie z prawem, 95 proc. zysku banku kierowane jest do budżetu państwa. Czarzasty zasugerował, że prezydent dąży do przejęcia kontroli nad podziałem tych środków.
Włodzimierz Czarzasty skrytykował również działania prezydenta, twierdząc, że "prezydent nie jest od rządzenia krajem". Podkreślił, że rolą prezydenta jest reprezentacja, a brak zrozumienia podziału kompetencji między Sejmem, rządem a prezydentem prowadzi do chaosu.
Marszałek wyraził zdziwienie poparciem, jakiego prezydentowi udziela prezes NBP Adam Glapiński, przypominając, że wcześniej zaprzeczał on możliwości wystąpienia wysokiej inflacji, która ostatecznie sięgnęła 20 proc.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja ta może mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i modernizacji polskiej armii. Brak środków może opóźnić kluczowe inwestycje w sprzęt wojskowy, co w obecnej sytuacji geopolitycznej jest tematem szczególnie wrażliwym dla mieszkańców Polski, którzy oczekują zapewnienia bezpieczeństwa państwa.