Komisja prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) podjęła jednogłośną decyzję o uchyleniu immunitetu europosła Grzegorza Brauna. Decyzja ta zapadła w związku z zarzutami dotyczącymi niszczenia flag – ukraińskiej, unijnej i środowisk LGBT+ – oraz wypowiedziami kwestionującymi zbrodnie III Rzeszy. Ostateczne słowo w tej sprawie należeć będzie do całego Parlamentu Europejskiego, a głosowanie spodziewane jest jeszcze w tym tygodniu.
Wszyscy obecni członkowie komisji prawnej zagłosowali za uchyleniem immunitetu. Europoseł Krzysztof Śmiszek z Nowej Lewicy poinformował: "Komisja prawna Parlamentu Europejskiego nie miała żadnych wątpliwości, aby uchylić dwa razy dzisiaj immunitet Grzegorza Brauna. Wszyscy posłowie byli za, nikt nie wstrzymał się od głosu, nikt nie był przeciwko".
Dwie sprawy rozpatrywane przez komisję JURI
Głosowanie w komisji JURI dotyczyło dwóch odrębnych postępowań. Pierwsze z nich związane jest ze zniszczeniem flag ukraińskiej i Unii Europejskiej oraz flag środowisk LGBT+ w polskim Sejmie. Drugie postępowanie odnosi się do publicznego negowania zbrodni ludobójstwa popełnionych przez Trzecią Rzeszę Niemiecką.
Jak podkreślił europoseł Śmiszek, "Negowanie Holokaustu i niszczenie cudzej własności tu w PE nie znajdują żadnego zrozumienia (...). Tu w europarlamencie nie ma miejsca na antysemityzm, rasizm, homofobię. Tu nikt nie staje po stronie ekstremizmów".
Należy zaznaczyć, że komisja prawna nie orzeka o winie europosła, a jedynie ocenia kompletność wniosku złożonego przez władze krajowe (w tym przypadku polską prokuraturę) i bada, czy nie stanowi on próby ograniczenia jego swobody parlamentarnej. Uchylenie immunitetu pozwala prokuraturze na dalsze prowadzenie dochodzenia.
Europoseł Michał Wawrykiewicz dodał, że JURI uznała wnioski polskiej prokuratury za zasadne i nie dopatrzyła się nacisków politycznych w prowadzonych sprawach. "Sprawa jest dość oczywista i nie ma podstaw, aby uznać, że tutaj prokuratura kieruje się jakimikolwiek względami politycznymi. To były przestępstwa o charakterze kryminalnym, w związku z czym nie było żadnych zastrzeżeń ze strony komisji prawnej" – ocenił.
Historia decyzji wobec Grzegorza Brauna
Zgodnie z regulaminem Parlamentu Europejskiego, ostateczna decyzja w sprawie immunitetu zostanie podjęta przez całą Izbę podczas głosowania na posiedzeniu plenarnym, które prawdopodobnie odbędzie się w środę w Brukseli.
Pierwszy wniosek do PE skierował prokurator generalny w lipcu, w związku z postępowaniami dotyczącymi zniszczenia w czerwcu 2025 roku wystawy poświęconej społeczności LGBT+ w holu głównym Sejmu, a także kradzieży flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej (kwiecień 2025) i flagi UE z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach (maj 2025).
Drugi wniosek wpłynął do PE we wrześniu ubiegłego roku. Dotyczy on zamiaru postawienia europosłowi zarzutu publicznego negowania zbrodni popełnionych w byłym niemieckim, nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau. Wypowiedzi te miały miejsce w lipcu 2025 roku.
Wypowiedzi Grzegorza Brauna wywołały powszechne potępienie ze strony polityków, Instytutu Pamięci Narodowej i duchownych. Wcześniej Parlament Europejski dwukrotnie głosował już za odebraniem mu immunitetu – raz w związku ze zniszczeniem świec chanukowych w Sejmie, a drugi raz za naruszenie nietykalności cielesnej ginekolożki w Oleśnicy.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decyzja komisji prawnej PE jest ważnym sygnałem dla porządku prawnego i wartości, jakie chroni Unia Europejska. Dla mieszkańców regionu, gdzie wielu obywateli identyfikuje się z wartościami proeuropejskimi, wydarzenia te mają szczególne znaczenie, podkreślając wspólne stanowisko wobec ekstremizmu i mowy nienawiści.