Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Radosław Fogiel, ostro skomentował słowa lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena, który wzywał polityków PiS do ostrożności w wypowiedziach, sugerując, że za półtora roku będą oni zabiegać o głosy jego ugrupowania. Fogiel z rozbawieniem odniósł się do tej wypowiedzi, porównując Mentzena do obrażonego dziecka, które grozi odebraniem zabawek.
Konflikt wybuchł w kontekście kampanii Przemysława Czarnka, której towarzyszyły hasła takie jak "OZE-Sroze" czy "ETS-sretees". Sławomir Mentzen zasugerował, że działania te przypominają "zabawę w piaskownicy" i ostrzegł polityków PiS, by uważali na swoje słowa. Radosław Fogiel odpowiedział na to w programie "Graffiti", twierdząc, że to nie PiS atakuje Mentzena, lecz wręcz przeciwnie.
Fogiel krytykuje Mentzena za brak konsekwencji
Poseł PiS ocenił, że Sławomir Mentzen "odbija się od ściany do ściany". Jako przykład podał sprzeczne wypowiedzi lidera Konfederacji na temat debaty z Przemysławem Czarnkiem i współpracy z Jarosławem Kaczyńskim. "Trochę zabrakło konsekwencji" – stwierdził Fogiel.
Zdaniem Fogla, marketingowa strategia kampanii Przemysława Czarnka przynosi pożądany efekt, ponieważ "od tygodnia robimy nic innego, tylko rozmawiamy o transformacji energetycznej". Kontrastuje to z opinią prezentera Piotra Witwickiego, który zauważył, że dyskusja skupia się raczej na tym, że politycy PiS sami korzystają z fotowoltaiki.
Radosław Fogiel określił tę narrację jako "kompletny absurd" i "manipulację". Podkreślił, że nie można wrzucać do jednego worka indywidualnych decyzji obywateli, takich jak instalacja paneli fotowoltaicznych na własnym domu, z debatą na temat polityki energetycznej państwa. Poseł zaznaczył, że Przemysław Czarnek posiada wiedzę z pierwszej ręki na temat cen energii elektrycznej, co pozwala mu na świadome uczestnictwo w dyskusji o przyszłości OZE w polskim miksie energetycznym.