W programie "Debata Gozdyry" doszło do ostrej wymiany zdań między europosłem KO Bartoszem Arłukowiczem a posłem PiS Januszem Cieszyńskim. Głównym tematem dyskusji stały się wypowiedzi Przemysława Czarnka dotyczące odnawialnych źródeł energii (OZE) oraz zarzuty o oszustwa związane z rządowymi programami wsparcia.
Janusz Cieszyński, odnosząc się do sformułowania "OZE-sroze" użytego przez Przemysława Czarnka, podkreślił, że nie chodzi o panele fotowoltaiczne montowane na dachach domów przez prosumentów. Według posła PiS, prawdziwym problemem są ogromne instalacje OZE budowane w całej Polsce, często wbrew woli mieszkańców, czego przykładem są sygnały z okolic Białej Piskiej. Cieszyński przywołał również medialne doniesienia o firmach uczących beneficjentów rządowych programów, jak "oszukać system".
Bartosz Arłukowicz skontrował wypowiedź Cieszyńskiego, pytając retorycznie, jak sam poseł PiS dał się oszukać, nawiązując do sprawy zakupu maseczek w początkach pandemii, która zakończyła się umorzeniem postępowania przez sąd. Europoseł KO zasugerował, że politycy PiS powinni najpierw wyjaśnić własne wątpliwości dotyczące rzekomych oszustw, zanim zaczną martwić się o problemy obywateli związane z instalacjami OZE.
Dyskusja nabrała tempa, gdy Arłukowicz poruszył kwestię domu Przemysława Czarnka i wziętej na niego dotacji, sugerując, że polityk PiS nie posiada domu, na który ją otrzymał. Cieszyński odpowiedział, pokazując plan pracy komisji zdrowia i zarzucając Arłukowiczowi, że jako minister zdrowia nie zwołał posiedzenia w sprawie zakupu respiratorów za 200 milionów złotych, a następnie uciekł do Brukseli. Arłukowicz uznał to porównanie za nietrafione.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, spór polityków dotyka kwestii ważnych dla wielu Polaków, zarówno w kontekście kosztów energii, jak i zaufania do rządowych programów wsparcia. Oszustwa związane z dotacjami do OZE mogą wpływać na poczucie bezpieczeństwa finansowego rodzin, a transparentność wydatków publicznych budzi uzasadnione pytania o odpowiedzialność polityków.