W niedzielne popołudnie w Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Trzebini doszło do niepokojącego zdarzenia. Nieznany mężczyzna, po tym jak nie został wpuszczony do wnętrza świątyni, podpalił klęczniki w przedsionku. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dzięki szybkiej reakcji kościelnego, udało się uniknąć rozprzestrzenienia się ognia i większych strat.
Incydent miał miejsce około godziny 13:30. Mężczyzna wszedł do przedsionka kościoła z zamiarem modlitwy. Kościelny, pan Adam, poinformował go, że świątynia jest już zamykana i zaproponował modlitwę w przedsionku. Po chwili usłyszał hałas i zobaczył płomienie. Sprawca po podpaleniu połączył ze sobą dwa klęczniki, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.
Według informacji przekazanych przez rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, Piotra Fudałę, ogień nie zdążył się rozprzestrzenić dzięki natychmiastowej interwencji kościelnego, który ugasił płonące klęczniki. Redakcja poleca.to podkreśla, że obecność i szybka reakcja świadka zapobiegły tragedii.
Policja poszukuje mężczyzny, który jest podejrzewany o popełnienie tego czynu. Z opisu wynika, że miał on na sobie ciemną kurtkę i białą koszulę, bez krawata. Funkcjonariusze apelują do wszystkich, którzy mogli widzieć podejrzanego lub posiadają jakiekolwiek informacje na jego temat, o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Trzebini.