Poleca.to
Polska

Kardynał Ryś: "Mamy III wojnę światową, tylko w kawałkach". Ostrzega przed bronią w rękach szaleńców

Kardynał Grzegorz Ryś w wywiadzie dla Interii stwierdził, że świat żyje obecnie w "III wojnie światowej w kawałkach". Duchowny podkreślił, że źle rozumiemy pojęcie pokoju i przestrzegł przed niebezpieczeństwem broni w rękach osób nieodpowiedzialnych.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Kardynał Ryś: "Mamy III wojnę światową, tylko w kawałkach". Ostrzega przed bronią w rękach szaleńców

Metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś, w najnowszym wywiadzie dla Interii podzielił się refleksjami na temat obecnej sytuacji globalnej, podkreślając, że źle rozumiemy pojęcie pokoju. Według jego słów, świat zmaga się obecnie z „III wojną światową, tylko w kawałkach”. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, duchowny zauważył, że wojny toczą się nie tylko w miejscach objętych głośnymi konfliktami, ale również w wielu regionach Afryki, gdzie giną tysiące ludzi.

Kardynał Ryś zwrócił uwagę na powszechne błędne rozumienie pokoju jako zwykłego braku działań wojennych. Prawdziwy pokój, według niego, zaczyna się tam, gdzie ludzie chcą ze sobą rozmawiać i współpracować. Dopóki tego nie ma, mamy do czynienia jedynie z zawieszeniem broni, które prędzej czy później może przerodzić się w kolejny konflikt.

Metropolita krakowski skrytykował również pogląd, że bezpieczeństwo można zapewnić poprzez zbrojenia. „Najwyższej klasy uzbrojenie złożone w ręce kogoś, kto jest szalony, jest narzędziem wojny, a nie pokoju” – podkreślił kardynał, wskazując na niebezpieczeństwo związane z posiadaniem potężnej broni przez osoby nieodpowiedzialne.

W kontekście pomocy dla Ukrainy, kardynał Ryś odniósł się do zbiórki Caritas archidiecezji krakowskiej, która zebrała 6,5 miliona złotych. Odpowiadając na głosy krytyki dotyczące formy pomocy, przytoczył słowa papieża Franciszka i kardynała Konrada Krajewskiego, podkreślając potrzebę zbierania realnych potrzeb i dostosowywania pomocy do konkretnych sytuacji. „A jak mamy pomagać? Mieliśmy im wysłać cukierki, kiedy tam jest wojna, a ludziom groziła śmierć z zimna?” – pytał retorycznie.

Kardynał Ryś zaapelował o jedność w obliczu tragedii humanitarnych, zaznaczając, że w sytuacjach ratowania życia nie powinno być miejsca na podziały. Jako przykład podał sytuację, gdy generator prądu trafił do ukraińskiego przedszkola, podkreślając, że dyskusja o tym, czy dzieci mają prawo do ciepła, jest niedopuszczalna w obliczu cierpienia.

Redakcja poleca.to donosi, że wypowiedzi kardynała Rysia wpisują się w szerszą debatę na temat roli Kościoła w obliczu konfliktów zbrojnych oraz znaczenia prawdziwego pokoju, opartego na dialogu i wzajemnym zrozumieniu, a nie na sile militarnej.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości