W geście uczuć, które "wyraźnie wyprzedziły rozsądek", 44-letni mieszkaniec Świdnicy namalował serce na elewacji zabytkowej kamienicy. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty.
Do zdarzenia doszło na przełomie lutego i marca. Pod osłoną nocy, nieznany sprawca ozdobił ścianę jednej z kamienic w Świdnicy dużym, namalowanym sercem. Jak się wkrótce okazało, budynek ten jest wpisany do rejestru zabytków, co czyni ten czyn poważnym wykroczeniem.
Świdnicka policja szybko ustaliła tożsamość mężczyzny odpowiedzialnego za "dzieło". 44-latek nie ukrywał swojej sprawczości. Swoje zachowanie tłumaczył chęcią okazania uczuć "kobiecie swojego życia". Przyznał jednocześnie, że "miejsce na ich okazanie wybrał zdecydowanie niefortunnie", co zgodnie z relacją policji, podkreśla nieprzemyślany charakter czynu.
Właściciel uszkodzonej kamienicy oszacował straty związane z koniecznością usunięcia graffiti na 10 tysięcy złotych. Mężczyźnie postawiono zarzut uszkodzenia zabytku, za co grozi mu nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Świdnicka policja apeluje o rozsądek, przypominając, że "uczuć warto okazywać, ale w sposób, który nie wymaga później udziału policjantów, konserwatora zabytków i ekipy remontowej".
Lokalny kontekst
Świdnica, jako miasto z bogatą historią i licznymi zabytkami, kładzie duży nacisk na ochronę swojego dziedzictwa architektonicznego. Tego typu incydenty, choć motywowane być mogą osobistymi pobudkami, niosą za sobą nie tylko koszty materialne, ale także stanowią zagrożenie dla unikalnego charakteru miasta. Dla mieszkańców Świdnicy i okolic, którzy cenią sobie estetykę i historyczną wartość przestrzeni miejskiej, takie akty wandalizmu są szczególnie bolesne i wymagają zdecydowanej reakcji służb.