Poleca.to
Polska

Mustang za 150 tys. zł dla policji. Polityk PiS oskarżył ministra o "zabawę". Rzecznik rządu reaguje!

Europoseł PiS Waldemar Buda opublikował zdjęcie luksusowego Forda Mustanga GT, sugerując, że stał się on nowym samochodem służbowym ministra spraw wewnętrznych. Informacja została szybko zdementowana przez rzecznika rządu, który nazwał polityka PiS "oszustem".

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Mustang za 150 tys. zł dla policji. Polityk PiS oskarżył ministra o "zabawę". Rzecznik rządu reaguje!

Wpis europosła PiS Waldemara Budy na platformie X, sugerujący, że luksusowy Ford Mustang GT stał się nowym samochodem służbowym ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, wywołał falę komentarzy i natychmiastowe dementi ze strony rządu.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, samochód ten, czerwony Ford Mustang GT z silnikiem V8, został skonfiskowany przez policję 19 kwietnia 2025 roku w miejscowości Ślubowo na Mazowszu. Powodem zatrzymania było prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu – kierowca miał 2,28 promila w organizmie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pojazdy prowadzone przez osoby z takim stężeniem alkoholu we krwi podlegają przepadkowi. Prokuratura rejonowa w Ciechanowie wystąpiła z wnioskiem o przekazanie pojazdu Komendzie Głównej Policji. Szacowana wartość Mustanga to około 150 tysięcy złotych. Według informacji przekazanych Polsat News, auto ma służyć mazowieckim policjantom w walce z piratami drogowymi.

Waldemar Buda opublikował zdjęcie skonfiskowanego pojazdu, dodając komentarz: "Nowy samochód służbowy ministra Marcina Kierwińskiego, właśnie Mustang V8 450km trafia do służb, jak się bawić to się bawić".

Na wpis zareagował rzecznik rządu Adam Szłapka, nazywając Budę "zwykłym oszustem" i zarzucając mu "skrajną niekompetencję". Głos zabrał również sam minister Marcin Kierwiński, określając wpis Budy jako "ordynarny i prymitywny fejk". Do momentu publikacji tego artykułu, polityk PiS nie odniósł się do tych zarzutów.

Analiza dla mieszkańców: Ta sprawa, choć dotyczy wydarzeń w innej części Mazowsza, pokazuje, jak szybko informacje, nawet te nieprawdziwe, mogą rozprzestrzeniać się w przestrzeni publicznej i wpływać na odbiór działań polityków. Fakt, że skonfiskowany luksusowy samochód trafi do służby policji, która będzie wykorzystywać go do działań prewencyjnych, może być istotną informacją dla kierowców z naszego regionu, przypominając o konsekwencjach łamania prawa drogowego.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości