Na stacjach benzynowych w Świnoujściu obserwuje się wzmożony ruch, który prowadzi do zaczynających się braków paliwa. Jak informuje Polsat News, zjawisko to jest efektem tzw. "turystyki paliwowej", gdzie niemieccy kierowcy masowo tankują w Polsce ze względu na niższe ceny. Sytuacja przypomina tę z początkowych dni wojny w Ukrainie. Prezydent miasta zapowiedziała wprowadzenie dokładniejszych kontroli.
Jak relacjonuje reporter Polsat News, na stacjach benzynowych w pobliżu granicy z Niemcami "kwitnie turystyka paliwowa". Kierowcy zza zachodniej granicy przyjeżdżają na polską stronę, by zatankować paliwo, które jest tam znacząco tańsze. Według szacunków, różnica w cenie litra paliwa może wynosić około 2 zł, co przy pełnym baku przekłada się na oszczędność nawet 30 euro.
W miniony weekend w części Świnoujścia wystąpiły już braki paliwa, a niewykluczone, że problem powtórzy się w najbliższych dniach. Dodatkowym utrudnieniem dla dostaw paliwa do miasta położonego na wyspie jest jego specyficzne położenie. Cysterny nie mogą korzystać z podwodnego tunelu drogowego ze względów bezpieczeństwa, a jedyną alternatywą jest prom, który kursuje z ograniczoną częstotliwością, czterokrotnie w ciągu dnia, z wyłączeniem niedziel i świąt.
Urząd Miasta w Świnoujściu wystosował apel do właścicieli stacji paliw o monitorowanie sprzedaży i rozważenie ograniczenia tankowania dla niemieckich kierowców. Służby celne i graniczne otrzymały polecenie od prezydent miasta, aby kontrolować kierowców wyjeżdżających z Polski. Zgodnie z przepisami, przez granicę można przewieźć jedynie jeden kanister paliwa.
Prezydent Świnoujścia, Joanna Agatowska, podkreśliła w oficjalnym komunikacie, że priorytetem jest zapewnienie nieprzerwanego dostępu do paliw dla mieszkańców miasta oraz dla spółek miejskich, które muszą realizować swoje zadania w sposób bezpieczny i ciągły. Zapowiedziała również egzekwowanie przepisów dotyczących limitów przewozu paliwa przez służby transgraniczne.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja ta jest szczególnie istotna dla mieszkańców naszego regionu. Wielu z nas dojeżdża do pracy lub korzysta z usług w sąsiednich miejscowościach, a ewentualne braki paliwa mogą wpłynąć na codzienne funkcjonowanie. Dodatkowo, zjawisko "turystyki paliwowej" może prowadzić do długich kolejek i utrudnień na stacjach, co jest uciążliwe dla wszystkich kierowców.