Dwa nowoczesne śmigłowce UH-1Y Venom, należące do Czeskich Sił Zbrojnych, wylądowały w Polsce, wzmacniając ochronę wschodniej granicy Sojuszu Północnoatlantyckiego. Maszyny te zastąpią dotychczas używane poradzieckie śmigłowce Mi-171Sz, co stanowi potwierdzenie gotowości państw NATO do wspólnego działania i zwiększenia bezpieczeństwa regionu.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, lądowanie maszyn miało miejsce w środę po godzinie 14. Czeskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nowe śmigłowce wkrótce przejmą zadania realizowane dotychczas przez starszy sprzęt. Misja ta rozpoczęła się po incydentach związanych z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu ubiegłego roku.
Wprowadzenie nowych platform znacząco zwiększa interoperacyjność i zdolności reagowania sił NATO. Czeska armia po raz kolejny potwierdziła swoją gotowość do natychmiastowego wsparcia, dysponując nowoczesnym sprzętem i wysoko wyszkolonym personelem. Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, podkreślił, że budowanie bezpieczeństwa NATO odbywa się poprzez współpracę i gotowość do wspólnego działania, a obecność sojuszników zwiększa bezpieczeństwo Polski i całego regionu.
Czechy zakupiły łącznie 12 śmigłowców od amerykańskiej firmy Bell w 2019 roku. Flota składa się z ośmiu maszyn typu UH-1Y Venom oraz czterech AH-1Z Viper. Dostawy ostatnich dwóch maszyn zakończyły się w czerwcu 2024 roku. Dodatkowo, w latach 2027-2028, Czechy otrzymają od Stanów Zjednoczonych dwa kolejne śmigłowce Venom i sześć Viperów jako formę podziękowania za pomoc udzieloną Ukrainie.