Poleca.to
Polska

Paliwo drożeje w Polsce. Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w portfele kierowców

Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował gwałtowny wzrost cen paliw w Polsce. Diesel podrożał o 41 groszy, a benzyna o 25 groszy. Analitycy ostrzegają przed dalszymi podwyżkami, które są powiązane z napiętą sytuacją na światowych rynkach ropy.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Paliwo drożeje w Polsce. Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w portfele kierowców

Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołuje znaczące podwyżki cen paliw na polskim rynku. Analitycy portalu e-petrol.pl oceniają te zmiany jako „drastyczne”. W ciągu ostatniego tygodnia cena oleju napędowego wzrosła o 41 groszy, osiągając średnio 6,40 zł za litr. Benzyna 95 podrożała o 25 groszy, a jej cena wynosi obecnie 5,99 zł za litr. Najmniejsza podwyżka dotyczy autogazu, który zdrożał o 8 groszy do średniej ceny 2,85 zł za litr.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wzrosty te są bezpośrednim skutkiem „skokowego wzrostu” notowań ropy Brent, który rozpoczął się po ataku na Iran. Skutkuje to wyraźnym podnoszeniem cen paliw przez krajowych producentów, zarówno na rynku hurtowym, jak i detalicznym. Analitycy wskazują, że podwyżki w hurcie sięgały nawet kilkuset złotych na metrze sześciennym, co przełożyło się na ceny na stacjach.

Dane e-petrol.pl wskazują, że najniższe ceny paliw w Polsce odnotowuje się obecnie na Górnym Śląsku, Opolszczyźnie i w województwie zachodniopomorskim. W tych regionach benzyna 95 i autogaz kosztują średnio odpowiednio 5,88 zł i 2,77 zł za litr, a olej napędowy 6,30 zł.

Z drugiej strony, najwyższe ceny paliw występują w województwie świętokrzyskim (benzyna 95 - 6,16 zł/l), na Podkarpaciu (diesel - 6,51 zł/l) oraz na Kujawach i Pomorzu i w województwie zachodniopomorskim (autogaz - 2,88 zł/l).

Sytuacja na światowych rynkach ropy naftowej pozostaje napięta od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kluczowym problemem jest Cieśnina Ormuz, przez którą transportuje się znaczną część światowego wydobycia ropy i LNG. Iran zagroził jej zamknięciem, co doprowadziło do praktycznego zatrzymania ruchu tankowców. W konsekwencji cena baryłki ropy West Texas Intermediate na NYMEX wzrosła o 2,45% do 76,39 USD, a Brent na ICE o 2,70% do 83,60 USD.

W Polsce trwa debata polityczna dotycząca cen paliw. Politycy PiS postulują obniżenie akcyzy i przygotowanie planu ochrony przed skutkami działań wojennych w Zatoce Perskiej, sugerując możliwość braku paliwa w kraju. Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, określiła te działania jako próbę wywołania paniki i nieodpowiedzialne zachowanie. Zapewniła, że dostawy surowców do Polski odbywają się bez zakłóceń, a kraj korzysta z alternatywnych szlaków handlowych i posiada znaczące rezerwy strategiczne. Podkreśliła, że ruchy cenowe na rynku są zjawiskiem naturalnym.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości