Premier Donald Tusk skomentował na platformie X decyzję premiera Węgier Viktora Orbana o wstrzymaniu dostaw gazu na Ukrainę. Szef polskiego rządu stwierdził, że jest to „pierwszy efekt wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie” i dodał, że „Putin się cieszy”.
Decyzja Viktora Orbana zakłada, że Węgry nie będą przesyłać gazu do Ukrainy, dopóki nie zostanie wznowiona praca rurociągu „Przyjaźń”. Orban poinformował o tym w swoim wpisie na Facebooku, motywując ją troską o „bezpieczeństwo energetyczne Węgier” oraz chęcią utrzymania obniżonych cen gazu i kontroli nad cenami benzyny.
Jak poinformował rzecznik MSZ w Kijowie, Heorhij Tychyj, Ukraina nie odnotowała dotychczas wstrzymania dostaw gazu ziemnego z Węgier. Podkreślił, że ewentualne wstrzymanie dostaw pozbawiłoby węgierską gospodarkę ponad miliard dolarów rocznie, które kraj ten otrzymuje za tranzyt. Władze w Kijowie zapewniają o trwającym remoncie uszkodzonego rurociągu.
Karol Nawrocki, Prezydent RP, udał się na Węgry w poniedziałek, gdzie spotkał się z prezydentem Tamasem Sulyokiem oraz premierem Viktorem Orbanem. Premier Tusk już wcześniej wyrażał swoje zaniepokojenie wizytą, twierdząc, że odbywa się ona wbrew zaleceniom rządu i ma na celu wsparcie Viktora Orbana przed zbliżającymi się wyborami na Węgrzech. Szef rządu apelował do prezydenta o zaprzestanie działań „przeciwko interesom Polski” i podkreślił, że oczekuje od głowy państwa wspierania polityki międzynarodowej prowadzonej przez rząd, a nie działania wbrew niej, szczególnie w tak newralgicznych kwestiach, jak relacje z Rosją i Ukrainą.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decyzje Viktora Orbana dotyczące dostaw gazu do Ukrainy i słowa Donalda Tuska wywołują zaniepokojenie w Polsce. Wiele osób w naszym kraju śledzi sytuację geopolityczną i jej potencjalny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne i stabilność regionu. Podkreśla się znaczenie koordynacji działań na szczeblu międzynarodowym, zwłaszcza w kontekście trwającego konfliktu na wschodzie Europy.