Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, która odbyła się w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół", prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił Przemysława Czarnka jako kandydata ugrupowania na stanowisko premiera w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Czarnek, były minister edukacji, wygłosił przemówienie, w którym skrytykował obecny rząd i zapowiedział powrót do "normalnej" Polski.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Przemysław Czarnek nawiązał do sytuacji z 2015 roku, kiedy to Jarosław Kaczyński wskazał Andrzeja Dudę jako kandydata na prezydenta. Według Czarnka, Polska znajdowała się wówczas w trudnej sytuacji gospodarczej, porównywalnej do obecnej, co jego zdaniem dowodzi potrzeby zmian.
Kandydat PiS na premiera zarzucił obecnym rządom Donalda Tuska, Krzysztofa Kwiatkowskiego i Tomasza Siemoniaka prowadzenie polityki "chaosu" i "zamieszania", która szkodzi zwykłym Polakom. Podkreślił, że to obywatele podtrzymują Polskę, a nie politycy, którzy nie powinni traktować kraju jako swojej własności.
Przemysław Czarnek ostro skrytykował również, jego zdaniem, uległą politykę zagraniczną obecnego rządu, nazywając ją "jawną opcją niemiecką". Przypomniał, że jeszcze niedawno politycy obozu rządzącego byli określani jako "zakamuflowana opcja niemiecka".
Odnosząc się do słów premiera Donalda Tuska, który określił swoich przeciwników mianem "zakutych łbów", Czarnek stwierdził: "Lepiej być zakutym niż pustym". Polityk PiS podkreślił, że w walce o Polskę nie można podstawiać sobie nóg, a dobro kraju powinno być priorytetem.
Analiza dla mieszkańców: Wybór Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera przez PiS to ważny sygnał dla sceny politycznej. Deklaracje o "jawnej opcji niemieckiej" i krytyka rządu Donalda Tuska mogą wpłynąć na nastroje społeczne i debatę publiczną w regionie. Mieszkańcy, niezależnie od poglądów, obserwują te wydarzenia z uwagą, ponieważ decyzje polityczne mają bezpośredni wpływ na ich codzienne życie, bezpieczeństwo i przyszłość kraju.