Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, kategorycznie wykluczył możliwość jakiejkolwiek koalicji z Grzegorzem Braunem. W programie "Śniadanie Rymanowskiego" polityk stwierdził, że osoba broniąca pomników Armii Czerwonej i wyrażająca współczucie po śmierci dyktatora, nie nadaje się do sprawowania funkcji rządowych.
Czarnek zapewnił również, że Prawo i Sprawiedliwość idzie po zwycięstwo w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Zaznaczył, że będzie podróżował po całym kraju, aby przekonywać Polaków do programu partii. Odnosząc się do roli Mateusza Morawieckiego, kandydat PiS na premiera podkreślił, że były szef rządu jest wybitnym znawcą gospodarki, a jego wiedza z pewnością zostanie wykorzystana w przyszłym rządzie, jeśli partia wygra wybory.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Przemysław Czarnek odniósł się także do kwestii radykalizmu, o który był pytany w kontekście Mateusza Morawieckiego. "Pan premier Mateusz Morawiecki jest tak samo radykalny jak ja. Jak ktoś mówi, że jest kobieta i mężczyzna, to to jest radykalne, czy mówi prawdę? Jeśli ktoś mówi, że jest mama i tata, to jest radykalne, czy mówi prawdę? Jeśli ktoś mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, to jest radykalne czy mówi prawdę? Mówi prawdę. Cała wolność jest oparta na prawdzie" – powiedział Czarnek, dodając, że Mateusz Morawiecki myśli dokładnie tak samo.
W kontekście nadchodzących wyborów, Donald Tusk skomentował wskazanie Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera, mówiąc o "trzech Konfederacjach przeciwko nam". Czarnek zapowiedział, że jego partia będzie starała się wygrać wybory, a po zwycięstwie przyjdzie czas na ustalenie konkretnych stanowisk w rządzie.