Dolnośląska policja udaremniła planowaną konfrontację pseudokibiców. Grupa ponad 80 mężczyzn, którzy mieli brać udział w tzw. ustawce, została zatrzymana w lesie w okolicach Zalewu Mietkowskiego. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mężczyźni tłumaczyli policjantom, że wybrali się do lasu na grzyby, ryby lub morsowanie.
Zdarzenie miało miejsce w miniony weekend. Sytuację zauważył przypadkowo jadący rowerem policjant, który w czasie wolnym zwrócił uwagę na nietypowe zgromadzenie dużej grupy mężczyzn. Dzięki jego doświadczeniu zawodowemu szybko zorientował się, że może mieć do czynienia z pseudokibicami. Funkcjonariusz natychmiast powiadomił dyżurnego, co pozwoliło na szybką reakcję i wysłanie na miejsce znacznych sił policji.
Część grupy zdążyła się rozproszyć na widok nadjeżdżających radiowozów, jednak policjanci dotarli do pozostałych w lesie. Mundurowi zastali tam młodych mężczyzn ubranych sportowo, wyposażonych w sprzęt do sztuk walki, taki jak owijki na ręce, rękawice i ochraniacze na szczęki. Posiadali również kominiarki oraz odzież z logotypami wrocławskiego klubu piłkarskiego. Ustalono, że na miejsce przybyło 18 pojazdów, którymi łącznie przyjechało 83 osoby w różnym wieku.
Mężczyźni nie potrafili logicznie wytłumaczyć swojej obecności w leśnym zaciszu. Twierdzili, że wybrali się na grzyby, ryby lub morsowanie. Policja ustaliła jednak, że grupa przygotowywała się do napaści na kibiców drużyn z Wałbrzycha i Świdnicy, którzy mieli przejeżdżać przez ten teren w drodze na mecz. Zapobiegnięto konfrontacji, która mogła zgromadzić około 200 osób. Oba zwaśnione środowiska kibicowskie zostały objęte zabezpieczeniem prewencyjnym.
Dla mieszkańców naszego regionu takie zdarzenia są sygnałem, że bezpieczeństwo w miejscach publicznych, nawet tych oddalonych od głównych dróg, wymaga stałej uwagi. Choć tym razem obyło się bez eskalacji przemocy, to świadomość zagrożeń związanych z działalnością pseudokibiców powinna skłaniać do ostrożności, zwłaszcza podczas rekreacji w lasach i terenach podmiejskich.