Mieszkańcy Krakowa wykazali się ogromnym zaangażowaniem w zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania obecnego prezydenta miasta, Aleksandra Miszalskiego. Do Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wpłynął dokument z poparciem 134 tysięcy osób. Organizatorzy inicjatywy wskazują, że referendum może odbyć się już w maju.
Kraków na krawędzi referendum
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, organizatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego zebrali imponującą liczbę podpisów. Pod wnioskiem złożonym w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego znalazło się 134 tysiące podpisów mieszkańców. Zdaniem inicjatorów, jeśli wszystkie podpisy zostaną zweryfikowane pozytywnie, referendum odbędzie się prawdopodobnie 17 lub 24 maja.
Krajowe Biuro Wyborcze ma teraz 30 dni na weryfikację zebranych podpisów. Do przeprowadzenia referendum potrzebne jest co najmniej 58 355 ważnych podpisów, jednak komitet referendalny przekroczył tę liczbę niemal dwukrotnie, realizując swój cel.
Krytyka działań prezydenta Miszalskiego
Głównymi organizatorami akcji zbierania podpisów są osoby i ugrupowania krytyczne wobec prezydenta Miszalskiego, w tym politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Wśród głównych zarzutów wobec prezydenta miasta pojawiają się między innymi:
- Zadłużenie miasta
- Kolesiostwo
- Niespełnienie obietnic wyborczych
- Sprawowanie urzędu w sposób niegodny
Krytycy wskazują również na kontrowersyjne decyzje, takie jak wprowadzenie Strefy Czystego Transportu (SCT), podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej oraz wprowadzenie dodatkowych opłat za parkowanie w dni wolne od pracy.
Przebieg zbiórki podpisów
Akcja mająca na celu odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego, który reprezentuje Koalicję Obywatelską, rozpoczęła się 27 stycznia. Mieszkańcy Krakowa wyrazili duże zainteresowanie inicjatywą, co pozwoliło organizatorom zakończyć zbiórkę podpisów po 43 dniach, mimo że prawo przewiduje na to 60 dni. Zebrane 134 tysiące podpisów, według organizatorów, powinno wystarczyć do przeprowadzenia referendum, nawet po odrzuceniu części nieprawidłowych podpisów.
Aby referendum było ważne, wymagana jest frekwencja na poziomie co najmniej 3/5 liczby mieszkańców, którzy wzięli udział w wyborze prezydenta, co oznacza konieczność udziału co najmniej 158 555 osób w głosowaniu.
Kontrowersje wokół wydatków miasta
Prezydent Miszalski odpiera zarzuty, sugerując, że próba jego odwołania jest jedynie „dogrywką” po ostatnich wyborach samorządowych. Podkreśla on rosnące dochody miasta, realizowane inwestycje oraz działania na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców. Mimo tych zapewnień, pojawiły się doniesienia medialne dotyczące kontrowersyjnych wydatków. Jak ustalił dziennikarz Interii Dawid Serafin, znacznym echem odbiło się przyznanie przez prezydenta kwartalnych nagród dla swoich zastępców w łącznej kwocie 74 tysięcy złotych. Dodatkowo, urząd miasta planuje przeznaczyć około miliona złotych na kampanię informacyjną w formie gazetek miejskich, które mają promować dokonania prezydenta.