Rolnicy dzierżawiący grunty od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) doświadczyli znaczących podwyżek czynszów dzierżawnych, co wywołało ich oburzenie. Zmiana zasad naliczania opłat, wprowadzona przez KOWR, dotknęła wielu rolników, którzy posiadali wieloletnie umowy oparte na innych zasadach. Jak wskazują poszkodowani, prawo nie powinno działać wstecz, a nagłe zmiany bez wcześniejszego poinformowania i aneksowania umów są niedopuszczalne.
Jednym z rolników, który postanowił walczyć o swoje prawa, jest Przemysław Hasiak z województwa opolskiego. Dzierżawi on 18 hektarów ziemi od KOWR w Opolu. Kiedy otrzymał fakturę z czynszem znacznie wyższym niż dotychczas, dowiedział się, że wynika to z nowej ustawy wprowadzonej w lipcu 2024 roku, która nakazuje naliczanie opłat z jedenastu kwartałów, podczas gdy jego umowa przewidywała rozliczanie z dwóch kwartałów. Różnica w pierwszym półroczu wyniosła blisko 8 tysięcy złotych, a w drugim półroczu 9 tysięcy złotych.
Podobną sytuację przeżył Robert Szwarc, hodowca krów, który dzierżawi łącznie 80 hektarów ziemi wraz z synem. On również otrzymał faktury z naliczonymi opłatami z jedenastu kwartałów, co spowodowało wzrost kosztów o 21 do 23 tysięcy złotych. Pan Kamil, również z województwa opolskiego, dzierżawi 64 hektary i odczuwa różnicę 300 zł na hektarze, co w jego przypadku stanowi znaczną kwotę. Wszyscy zgodnie podkreślają, że czują się oszukani, ponieważ umowy były zawierane na innych warunkach, a KOWR nie poinformował ich o zmianach ani nie zaproponował aneksowania umów.
Rolnicy próbowali negocjować z pracownikami KOWR, jednak usłyszeli, że instytucja działa zgodnie z prawem i nie musi respektować wcześniejszych ustaleń umownych, powołując się na nową ustawę. Pan Przemysław Hasiak uznał takie podejście za niedopuszczalne, zwłaszcza w przypadku instytucji państwowej, która powinna stać na straży prawa i uczciwości, a nie dążyć do maksymalizacji zysku kosztem rolników.
W obliczu braku porozumienia, Przemysław Hasiak zdecydował się skierować sprawę do sądu. Po dwóch latach batalii sądowej, sąd pierwszej instancji, a następnie sąd drugiej instancji, przyznały mu rację. Orzeczono, że KOWR nie miał prawa zmieniać sposobu naliczania czynszu w sposób wsteczny, naruszając tym samym obowiązującą umowę. Jak skomentował rolnik, wygrana jest dowodem na to, że warto walczyć z bezprawiem, nawet jeśli wymaga to czasu i wysiłku.
Redakcja poleca.to donosi, że w odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące tej sprawy, centrala KOWR w Warszawie przesłała oświadczenie mailowe. Stwierdzono w nim, że zmiana sposobu ustalania czynszu wynika z nowelizacji przepisów prawa, a KOWR jedynie wykonuje zadania określone ustawą, nie posiadając kompetencji do samodzielnego kształtowania regulacji prawnych.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sprawa rolników z Opolszczyzny pokazuje, jak istotne są jasne i stabilne zasady współpracy między instytucjami państwowymi a obywatelami. Choć KOWR tłumaczy swoje działania nowymi przepisami, orzeczenie sądu podkreśla prymat zawartych umów i zasadę, że prawo nie powinno działać wstecz, zwłaszcza w relacjach z obywatelami, którzy opierają swoje plany i działalność gospodarczą na obowiązujących umowach.