Poleca.to
Polska

Rosyjscy naukowcy interweniują w polskim MSZ ws. aresztowanego archeologa

Rosyjscy naukowcy wystosowali list do polskiego ambasadora w Moskwie, domagając się uwolnienia zatrzymanego archeologa Aleksandra Butiagina. Strona ukraińska zarzuca mu zniszczenie zabytku na Krymie.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Rosyjscy naukowcy interweniują w polskim MSZ ws. aresztowanego archeologa

Grupa rosyjskich naukowców i studentów Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego zwróciła się z apelem do polskiego ambasadora w Rosji, Krzysztofa Krajewskiego. Domagają się uwolnienia zatrzymanego przez polskie służby Aleksandra Butiagina, rosyjskiego archeologa, wobec którego toczy się postępowanie ekstradycyjne. W liście określili zatrzymanie jako „skandal polityczny”.

Według autorów pisma, zarzuty stawiane archeologowi są „absurdalne” i mają być powiązane z jego pracą naukową prowadzoną w ramach Ekspedycji Archeologicznej Myrmekion na Krymie. Podkreślają, że Butiagin posiadał „wszystkie zezwolenia” na prowadzenie badań, w tym od władz ukraińskich, a jego działalność archeologiczna trwa od kilkudziesięciu lat. Naukowcy zaapelowali o zaprzestanie ekstradycji i przeprowadzenie „transparentnego śledztwa” zgodnie z międzynarodowymi standardami.

Wcześniej podobne stanowisko prezentował rosyjski MSZ, który wezwał polskiego ambasadora i określił zarzuty wobec archeologa jako „absurdalne”, domagając się jego natychmiastowego uwolnienia.

Ukraińskie władze podejrzewają Aleksandra Butiagina o celowe, nielegalne i częściowe zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego na Krymie. Według ustaleń, dziesięć lat temu miał prowadzić wykopaliska na terenie „Starożytnego miasta Myrmekjon” w Kerczu bez wymaganych pozwoleń. Jego działania miały spowodować uszkodzenie kompleksu i straty muzeum szacowane na ponad 200 milionów hrywien (około 17 milionów złotych).

Dodatkowo, grupa pod kierownictwem Butiagina miała odkryć i zarekwirować skarb w postaci 30 złotych monet, z których część posiadała wizerunek Aleksandra Wielkiego. Archeologowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie i w związku z wnioskiem o międzynarodową pomoc prawną od strony ukraińskiej, zatrzymała obywatela Rosji na początku grudnia. Archeolog został przesłuchany w prokuraturze, gdzie odmówił składania wyjaśnień. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości