Koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, skierował apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Karola Nawrockiego, w sprawie zatwierdzenia nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Minister podkreślił, że zwłoka w tej kwestii negatywnie wpływa na bezpieczeństwo kraju.
Jednocześnie Siemoniak wyraził wdzięczność prezydentowi za długo oczekiwaną zgodę na nominacje oficerskie w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). W piątek prezydent wydał zgodę na mianowanie 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW, co minister Siemoniak ocenił jako decyzję właściwą z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Polityk podziękował za przychylenie się do wniosków szefa SKW, generała Stróżyka, wspartych przez Ministra Obrony Narodowej, Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Tomasz Siemoniak po raz kolejny zwrócił uwagę na nierozwiązaną kwestię nominacji w ABW, apelując do prezydenta o pilne podjęcie decyzji. Jak zaznaczył, brak awansów oficerskich ma poważne konsekwencje, uderza bezpośrednio w funkcjonariuszy i może być traktowany jako narzędzie walki politycznej.
Minister odniósł się również do spekulacji, stwierdzając: "Nie wierzę w plotki, że dotychczasowy brak decyzji jest formą kary dla ABW". Przypomniał, że SKW i jej szefowie byli w przeszłości jeszcze ostrzej krytykowani przez urzędników prezydenta niż ABW. Jak dodał, wszelkie wątpliwości prezydenta powinny zostać rozwiane podczas styczniowego spotkania z szefami służb, a stosowne działania w tej sprawie prowadzi również prokuratura.
Siemoniak podkreślił, że nominacje oficerskie należy oddzielić od walki politycznej, ponieważ skutkuje to paraliżowaniem służby, zawieszeniem szkoleń kandydatów i zniechęcaniem potencjalnych funkcjonariuszy. "Traci Polska i jej bezpieczeństwo" – podsumował minister.
Przypomnijmy, że decyzja prezydenta w sprawie awansów w SKW zapadła po kilku miesiącach oczekiwania. Prezydent od listopada ubiegłego roku nie podpisywał wniosków, uzasadniając to brakiem istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa oraz odwoływaniem jego spotkań z szefami służb przez kierownictwo rządu. Wciąż jednak funkcjonariusze ABW czekają na decyzję prezydenta.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w środę Tomasz Siemoniak informował w mediach społecznościowych, że minęło pół roku, odkąd prezydent nie podpisał nominacji na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW, pomimo dwukrotnie składanych wniosków.