Radosław Sikorski, Minister Spraw Zagranicznych, podczas swojego wystąpienia w Sejmie poruszył kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa Polski i jej pozycji na arenie międzynarodowej. Podkreślił, że choć Polska zawsze była i pozostanie lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, nie może pozwolić sobie na traktowanie jej jako partnera, który jest wykorzystywany. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, szef MSZ zaapelował również o pilne podpisanie nominacji ambasadorskich przez Prezydenta RP.
Minister Sikorski odniósł się do rosnących napięć międzynarodowych i ostrzeżeń przed możliwym konfliktem na skalę globalną, przywołując słowa niemieckiego ministra obrony o potencjalnym ataku Rosji na kraj NATO już w tym roku. Wskazał na wzrost liczby aktów dywersji i sabotażu w Europie, w tym naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony oraz próby podpaleń i zamachów. Podkreślił również zagrożenie związane z dezinformacją w internecie, fake newsami i manipulacjami przy użyciu sztucznej inteligencji, które mają na celu dzielenie społeczeństwa i podważanie zaufania do państwa.
Szef MSZ wyraził stanowcze poparcie dla Ukrainy, cytując Jerzego Giedroycia: „Musimy za wszelką cenę utrzymać niepodległość Ukrainy, Litwy i Białorusi, bo to jest w naszym życiowym interesie. (...) Gdyby Rosja wchłonęła Ukrainę, to jesteśmy ugotowani, wzięci za gardło”. Zaznaczył, że Polska jest gotowa pomagać Ukrainie w procesie dostosowywania się do standardów Unii Europejskiej i walce z korupcją.
Sikorski skrytykował tendencję do powrotu polityki siły i prób podziału świata na strefy wpływów przez mocarstwa. Podkreślił, że Polska opowiada się za porządkiem międzynarodowym opartym na Karcie Narodów Zjednoczonych, gwarantującym suwerenność i integralność terytorialną wszystkich państw. Zwrócił uwagę na potrzebę międzynarodowej współpracy w obliczu globalnych wyzwań, takich jak zmiany klimatyczne, brak wody, choroby zakaźne i zakłócenia w dostawach żywności.
Odnosząc się do relacji z USA, minister stwierdził, że pogorszenie stosunków między Europą a Stanami Zjednoczonymi stanowi wyzwanie dla Polski, której polityka zagraniczna od dekad opierała się na dobrych relacjach z USA. Przypomniał o historycznych przykładach, gdzie amerykańskie interesy narodowe były realizowane kosztem Europy Środkowo-Wschodniej, jak podczas konferencji jałtańskiej. „Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – powiedział.
Sikorski zaapelował również o umacnianie pozycji Polski w Unii Europejskiej, odrzucając „antyeuropejską propagandę” i krytykując próby osłabienia wspólnoty. „Polską racją stanu jest członkostwo w UE, jej budowanie i wzmacnianie. Nie ma wolnej, zasobnej i bezpiecznej Polski bez silnej UE” – podsumował.
Na zakończenie, minister spraw zagranicznych zwrócił się do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, dziękując za podpisanie 24 nominacji ambasadorskich w ostatnim roku jego kadencji. Następnie zaapelował do Prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie pozostałych wniosków ambasadorskich, pytając, czy żaden z 49 kandydatów, w tym osoby pełniące podobne funkcje za rządów Zjednoczonej Prawicy, nie spełnia wymagań.