Skandaliczne sceny po meczu Ekstraklasy w Radomiu
Mecz 24. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy pomiędzy Radomiakiem Radom a GKS Katowice zakończył się nie tylko sportową porażką gospodarzy (0:1), ale przede wszystkim skandalicznym incydentem. Po spotkaniu, w budynku klubowym doszło do fizycznego ataku jednego z lokalnych radnych na trenera Radomiaka, Portugalczyka Goncalo Feio.
Jak podaje portal Weszło, wymiana zdań między szkoleniowcem a politykiem szybko przerodziła się w rękoczyny. Jak poinformowała Justyna Jaśkiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o naruszeniu nietykalności na stadionie przy ulicy Struga. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni radny miał uderzyć 36-letniego trenera w twarz. Policjanci przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego, a sprawa jest w toku, materiały zostaną przekazane do prokuratury.
Według doniesień „Przeglądu Sportowego”, Goncalo Feio miał po tym zdarzeniu zażądać rozwiązania kontraktu z klubem z Mazowsza. Władze Radomiaka na razie nie skomentowały tych doniesień.
Portugalczyk, który objął stanowisko trenera Radomiaka w październiku 2025 roku, nie mógł prowadzić drużyny z ławki trenerskiej podczas tego spotkania, ponieważ jest zawieszony za obrażanie sędziego w meczu z Koroną Kielce. Feio ma w swoim CV trenowanie innych klubów Ekstraklasy, takich jak Motor Lublin czy Legia Warszawa.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, tego typu zdarzenia rzucają cień na wizerunek polskiej piłki nożnej i budzą pytania o bezpieczeństwo oraz kulturę na stadionach. Warto podkreślić, że przemoc, niezależnie od tego, kto jest jej sprawcą, jest niedopuszczalna w sporcie i poza nim. Radomianie, śledzący losy swojej drużyny, z pewnością liczą na wyjaśnienie sprawy i przywrócenie porządku.