Poleca.to
Polska

Spięcie w studiu "Państwa w Państwie". Prowadzący nagle rozsypał pieniądze

Redakcja poleca.to prezentuje najciekawsze wiadomości z kategorii Polska: Worek z fałszywymi pieniędzmi, które prowadzący wysypał na podłogę, a także dokumenty wyciągane z kieszeni - tak w skrócie wyglądał najnowszy odcinek Państwa w Państwie. Na antenie Polsat News doszło ...

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Spięcie w studiu "Państwa w Państwie". Prowadzący nagle rozsypał pieniądze dzisiaj, 21:46 Polska

Worek z fałszywymi pieniędzmi, które prowadzący wysypał na podłogę, a także dokumenty wyciągane z kieszeni - tak w skrócie wyglądał najnowszy odcinek "Państwa w Państwie". Na antenie Polsat News doszło do konfrontacji przedstawiciela dewelopera i rodzin, które straciły zaliczki na budowy domów. - Rozpoczęliśmy restrukturyzację - zasłaniał się przedsiębiorca.

Dwóch mężczyzn w studiu telewizyjnym, jeden siedzi z dokumentami, drugi stoi z różowym materiałem i fałszywymi pieniędzmi na podłodze, podczas programu "Państwo w państwie".
"Państwo w Państwie"
Przedstawiciel dewelopera tłumaczył się przed rodzinami

Reporterzy programu "Państwo w państwie" dotarli do osób, które chciały skorzystać z oferty firmy Delorme House budującej domy na bazie stalowych konstrukcji. We wszystkich przypadkach na różnych etapach inwestycji kontakt z firmą się urywał, a rodziny zostawały bez zaliczek i wybudowanych domów.

 

ZOBACZ: Przesunął kamienie, został oskarżony o kradzież. Konflikt z gminą narasta

 

W 2024 roku pani Kamila wraz z mężem Robertem postanowili kupić dom. Ich nowe miejsce zamieszkania miało - oprócz funkcji mieszkalnych - pełnić rolę przestrzeni pokazowej. W zamian za to firma deweloperska zaoferowała rabat na wykonanie oraz prowizję. Aby sfinalizować transakcję, małżeństwo musiało sprzedać dotychczasowe mieszkanie.

Wpłacili zaliczkę, ale domów nie mają. "Musimy ściągnąć pieniądze z rynku"

Po podpisaniu umowy i wpłaceniu zaliczki kontakt z deweloperem się urwał. Jak się okazało później, człowiek podpisujący umowę z Chrupcałami był osobą nieprawomocnie skazaną za oszustwa. - Moje prywatne sprawy sprzed ośmiu lat nie mają żadnego związku z działalnością operacyjną spółki, która buduje domy - komentował Robert Kovacs z Delorme House.

 

Ci, którzy czują się pokrzywdzeni przez działalność spółki, ponad półtora roku temu złożyli zawiadomienia do prokuratury. Nie zatrzymało to działalności przedsiębiorców, a postępowanie utknęło na etapie przygotowawczym. 

 

- W tym momencie jest tak że my, aby te pieniądze oddać, musimy je ściągnąć z rynku, od naszych inwestorów, którzy nam zalegają. No i jeszcze mamy majątek w nieruchomościach. Po to jest postępowanie restrukturyzacyjne, żeby tę procedurę usprawnić ­­- tłumaczył Robert Kovacs w reportażu "Państwa w Państwie".

"Państwo w Państwie". Deweloper tłumaczył się w studiu

Rodzin, które czują się pokrzywdzone przez Delorme House, jest około 50. Członkowie kilku z nich pojawili się w niedzielę w programie "Państwo w Państwie". W studiu Polsat News obecny był też Robert Kovacs. - My (oskarżana firma - red.) też czujemy się niekomfortowo w tej sytuacji, stawiani w takim świetle, w jakim niestety tutaj przed całą Polską zostaliśmy przedstawieni - stwierdził.

 

WIDEO: Spięcie w programie "Państwo w Państwie". Rodziny kontra deweloper

 

Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...


Pytany przez Przemysława Talkowskiego, dlaczego ludzie, którzy wpłacili zaliczki, nie mają nadal domów, stwierdził, iż "to jest bardzo ważne pytanie i to jest pytanie na które chciałbym odpowiedzieć, dlatego rozpoczęliśmy restrukturyzację". - Wniosek jest złożony i mam to nawet tutaj w dokumentach - dodał, po czym wyciągnął z kieszeni dokument i wręczył prowadzącemu.

 

ZOBACZ: Przełom po 12 latach? "Tu nie powinno być innego wyroku jak dożywocie"

 

To właśnie wywołało jedną z wielu scysji między Kovacsem a zaproszonymi do "Państwa w Państwie" innymi gośćmi. Ten fragment programu, jak i inne części rozmowy, zobaczą Państwo na nagraniu powyżej. W programie poszkodowane rodziny zarzucały też manipulacje przedstawicielowi dewelopera.

Prowadzący rozsypał worek. Na podłogę wyleciały pieniądze. "Tak wygląda dług"

W pewnym momencie Przemysław Talkowski przyniósł zza kulis duży foliowy worek i wysypał jego zawartość pod nogami Kovacsa. Jak się okazało, były to pliki fałszywych banknotów. Tego atrybutu dziennikarz użył nie bez powodu.

 

- Pan mi wybaczy tą ostentacyjność, ale tak wygląda dług - powiedział prowadzący. Odnosił się do jednego z filmików opublikowanych przez Kovacsa w mediach społecznościowych, na którym mówi, że coś takiego jak dług nie istnieje i jest jedynie konstruktem.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Przemysław Czarnek o swoim programie wyborczym. Mówił o wyjściu z systemu ETSTwoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... an/wka / polsatnews.pl / "Państwo w Państwie" Czytaj więcej DELORME HOUSEDEWELOPERDOMYPAŃSTWO W PAŃSTWIEPOLSATPOLSKAPRZEMYSŁAW TALKOWSKIRODZINYZALICZKI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości