Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to... Nowe informacje dotyczące obiektu odnalezionego w poniedziałek w miejscowości Krzywowierzba koło Włodawy zostały przedstawione przez Żandarmerię Wojskową. Wstępne ustalenia wskazują, że mogą to być szczątki sojuszniczej rakiety, która posłużyła do zestrzelenia drona we wrześniu ubiegłego roku.
Szczątki znalezione przez mieszkańca
Odnalezienie obiektu w okolicach Krzywowierzby zgłosił 70-letni mieszkaniec, który natknął się na niego podczas prac na swojej działce leśnej. Szczątki znajdowały się w odległości około 2 kilometrów od najbliższych zabudowań.
Czynności Żandarmerii Wojskowej
Żandarmeria Wojskowa prowadzi obecnie czynności procesowe związane ze znaleziskiem. Zgodnie z najnowszym komunikatem, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że odnalezione elementy pochodzą z pocisku użytego do neutralizacji dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną 10 września 2025 roku. Funkcjonariusze analizują teren przy użyciu dronów, aby ustalić trajektorię obiektu. Badane są również fragmenty znalezione na pniach ściętych drzew.
Kontekst historyczny i regionalny
Miejscowość Krzywowierzba-Kolonia była jedną z lokalizacji, gdzie we wrześniu ubiegłego roku spadły rosyjskie drony. Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej doszło w nocy z 9 na 10 września. Sześć maszyn zostało zestrzelonych przez siły NATO. Jak informowała prokuratura, drony te nie były wyposażone w głowice bojowe ani urządzenia szpiegowskie. Dla mieszkańców naszego regionu, zwłaszcza tych mieszkających w pobliżu granicy, tego typu zdarzenia budzą zrozumiałe zaniepokojenie. Informacje o badaniu szczątków sojuszniczej rakiety mogą jednak uspokajać, wskazując na działania obronne, a nie agresywne.
Zabezpieczenie miejsca
Wcześniej włodawska policja poinformowała o zabezpieczeniu elementów niezidentyfikowanego obiektu latającego w gminie Wyryki. Na miejsce wezwano inne służby, w tym Żandarmerię Wojskową i Prokuraturę Okręgową w Lublinie.