Poleca.to
Polska

Tragiczna śmierć znanego śpiewaka operowego. Janusz Ratajczak zginął w wypadku pod Bydgoszczą

Zmarł Janusz Ratajczak, wybitny śpiewak operowy i pedagog związany z Bydgoszczą i Łodzią. Artysta poniósł śmierć w tragicznym wypadku drogowym w miejscowości Przyłubie.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Tragiczna śmierć znanego śpiewaka operowego. Janusz Ratajczak zginął w wypadku pod Bydgoszczą

W poniedziałkowe popołudnie doszło do tragicznego w skutkach wypadku w miejscowości Przyłubie, niedaleko Bydgoszczy. Zginął w nim Janusz Ratajczak, ceniony śpiewak operowy, pedagog i były solista Opery Nova w Bydgoszczy. Miał 63 lata.

Jak potwierdziła nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, zdarzenie miało miejsce po godzinie 16. Uczestniczyły w nim trzy samochody osobowe i ciężarówka marki Mercedes. Według ustaleń policji, ciężarówka z niewyjaśnionych przyczyn zjechała na przeciwległy pas ruchu, zderzając się kolejno ze Skodą, Seat'em, a następnie uderzając w Audi, którego kierowca poniósł śmierć. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wszyscy pozostali uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

O śmierci artysty poinformowała m.in. Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, z którą Janusz Ratajczak związany był od 2009 roku jako pedagog Katedry Wokalistyki. W swojej karierze artysta był solistą Opery Nova w Bydgoszczy, koncertował w kraju i za granicą, a jego dorobek obejmował 60 ról scenicznych. Wśród nich znalazły się tak znane postacie jak Stefan w "Strasznym dworze", Jontka w "Halce" czy Don José w "Carmen".

Janusz Ratajczak miał na koncie również sukcesy fonograficzne. W 2013 roku nagranie opery "Manru" Paderewskiego, w której śpiewał partię tytułową, otrzymało prestiżową nagrodę "Złotego Orfeusza" w Paryżu. Artysta był również pedagogiem, kształcącym młodych wokalistów. W 2016 roku za całokształt działalności został odznaczony Brązowym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

Żona artysty, Małgorzata Ratajczak, w poruszających słowach opisała wypadek, stwierdzając, że jej mąż "został zaatakowany przez wielkiego tira, z którym nie miał żadnych szans".

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości