W jednym z domów w Rybniku doszło do makabrycznego odkrycia. Policja znalazła ciała dwóch mężczyzn. Według nieoficjalnych informacji, zidentyfikowano ich jako byłego prokuratora apelacyjnego z Katowic, Jerzego H., oraz jego syna. Przyczyny ich śmierci nie zostały jeszcze ujawnione.
Jak przekazał mł. asp. Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku, mundurowi otrzymali zgłoszenie o śmierci dwóch mieszkańców miasta w minioną sobotę, przed godziną 13:00. Na miejscu zdarzenia pracował prokurator, który zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok obu zmarłych mężczyzn, w wieku 68 i 41 lat.
Funkcjonariusz policji nie potwierdził oficjalnie tożsamości ofiar, jednakże informacja o tym, że są to skazany za wyłudzenia były prokurator Jerzy H. i jego syn, została przekazana przez dwa źródła w policji i prokuraturze.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, Agnieszka Bukowska, podkreśliła, że kluczowe znaczenie dla dalszego kierunku postępowania będzie miała sekcja zwłok. Zapowiedziano również zlecenie badań histopatologicznych i toksykologicznych, które mają pomóc ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu.
Na obecnym etapie nie ma informacji, czy do śmierci mężczyzn mogły przyczynić się osoby trzecie. Widoczne obrażenia na ciałach nie zostały stwierdzone, a szczegółowe odpowiedzi mają przynieść wyniki sekcji zwłok.
Były prokurator Jerzy H. był już wcześniej karanym. Jego kariera, którą rozpoczął w latach 90. jako szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, zakończyła się w 2002 roku. Wówczas tygodnik „Newsweek” opisał jego styl życia, który znacznie przewyższał jego dochody, w tym posiadanie drogich samochodów i luksusowej willi.
Minister sprawiedliwości Barbara Piwnik skierowała sprawę do krakowskiej prokuratury. Jerzy H. został oskarżony o wyłudzenie 1,7 miliona złotych. Przez blisko trzy lata przebywał w areszcie. Śledztwo wykazało, że w latach 1993-2002 namawiał szefów firm do zakupu sprzętu biurowego na potrzeby prokuratury, jednak środki te trafiały do jego kieszeni. Oszukanych zostało 65 firm, które ponad 300 razy przekazały mu pieniądze.
W marcu 2013 roku Jerzy H. został prawomocnie skazany na osiem lat więzienia za popełnione przestępstwa. Pomimo wyroku, nie przyznawał się do winy, argumentując, że traktował prokuraturę apelacyjną jak dzieło swojego życia, a jej okradanie byłoby jak okradanie własnej rodziny.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ta tragiczna informacja z Rybnika jest istotna dla mieszkańców naszego regionu ze względu na potencjalne powiązania i szerszy kontekst sprawy, który może dotyczyć również naszego obszaru.