Kuriozalna sytuacja ma miejsce w Warszawie, gdzie pacjenci jednej z przychodni specjalistycznej dla kombatantów mają poważne problemy z dostępem do placówki. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, bariery architektoniczne, w postaci kilku stopni, uniemożliwiają lub znacząco utrudniają wejście osobom starszym oraz tym poruszającym się na wózkach inwalidzkich.
Placówka, która rocznie obsługuje około czterech tysięcy wizyt, została stworzona z myślą o kombatantach, sybirakach i byłych więźniach obozów koncentracyjnych. Wielu z jej pacjentów to osoby w podeszłym wieku, często zmagające się z różnymi schorzeniami, dla których brak odpowiednich udogodnień stanowi realną przeszkodę.
Mimo że przychodnia dysponuje schodołazem, jego użycie jest ograniczone ze względów bezpieczeństwa. Personel obawia się, że nie jest w stanie zapewnić stabilności pacjentowi na wózku inwalidzkim podczas transportu po schodach, co mogłoby prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Sytuacja wywołała poruszenie i została nagłośniona przez media. Jeden z kombatantów, który mimo własnej sprawności ruchowej, podkreślił potrzebę stworzenia podjazdu dla wózków, mówiąc: "Wydaje mi się, że to są nasze ostatnie chwile życia (...) i chciałoby się mieć to minimum ułatwień życiowych".
Rozwiązanie problemu komplikuje kwestia własności gruntu. Budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej, jednak teren przed nim, na którym znajdują się schody, nie jest jej własnością. Ratusz, choć finansuje działalność przychodni, również nie jest właścicielem tego fragmentu terenu. Dodatkowe utrudnienia stanowią potencjalne zalecenia konserwatorskie, które mogą ograniczać możliwości przebudowy, a także wymogi dotyczące szerokości chodnika.
Po interwencji mediów i nagłośnieniu sprawy, stołeczny ratusz zapowiedział podjęcie działań. Zaplanowano spotkanie wszystkich zaangażowanych stron w celu wypracowania wspólnego rozwiązania, jednak jego termin nie jest jeszcze znany. Redakcja poleca.to będzie śledzić dalszy rozwój wydarzeń.