Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych, wyraził swoje zdziwienie i brak zrozumienia dla propozycji tzw. "polskiego SAFE 0 proc.", przedstawionej przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. W programie "Debata Gozdyry" przyznał, że w przedstawionej koncepcji brakuje konkretów, a w rządzie panuje niejasność co do jej faktycznego kształtu.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Bosacki cytując klasyka, stwierdził: "Czuję się wstrząśnięty, nie zmieszany". Podkreślił, że nie rozumie, co dokładnie proponuje prezes NBP, który mimo braku konkretów, jakoby dziwi się krytyce. Wiceminister przyznał, że w rządzie nie ma jasności, czy jest to poważna propozycja, czy jedynie wstępna koncepcja. Początkowo pojawiły się informacje o rzekomej sprzedaży zapasów złota przez NBP, jednak obecnie nie wiadomo, jakie środki mają zostać wykorzystane, skoro nie będą to zasoby złota ani inne zyski NBP, które zgodnie z prawem mogą trafić jedynie do budżetu.
Wiceminister spraw zagranicznych zasugerował, że konferencja prasowa prezydenta i prezesa NBP mogła być jedynie "ustawką polityczną", a obawia się, że jest to wstęp do zawetowania Ustawy o Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (SAFE). Bosacki zaznaczył, że jeśli istnieją realne możliwości finansowania podobnych programów, powinny zostać jasno przedstawione. "To jest jakaś tabula rasa, której nie rozumiem" – powiedział, dodając, że jeśli takie możliwości istnieją, to należy je pokazać, aby można było realizować projekty z listy rezerwowej SAFE lub spłacić drogie kredyty zaciągnięte na uzbrojenie.
Marcin Bosacki poinformował również, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie otrzymało żadnego zaproszenia do rozmów dotyczących szczegółów inicjatywy prezydenckiej. "Cyrk polityczny, który PiS - i niestety także prezydent - robią wokół SAFE, jest niezwykle niebezpieczny" – ocenił, podkreślając, że opozycja w przypadku Ustawy o obronie ojczyzny nie wahała się za nią głosować. Wiceminister zwrócił uwagę na kluczowe znaczenie obrony powietrznej, wskazując na obecną wojnę w Zatoce Perskiej jako przykład roli, jaką odgrywa w nowoczesnym konflikcie. "Polska tego na razie nie ma, albo ma w stopniu niewystarczającym. Musimy się pod tym względem zbroić bardzo szybko, to SAFE też zapewni" – podsumował.
Redakcja poleca.to zwraca uwagę, że kwestia finansowania obronności i konkretnych projektów, takich jak SAFE, jest niezwykle istotna dla bezpieczeństwa Polski. Brak jasności i konkretów w tak ważnych sprawach może budzić niepokój wśród mieszkańców, którzy oczekują transparentności i skutecznych działań ze strony rządu i prezydenta w zakresie wzmacniania potencjału obronnego państwa.