Prezydent Tczewa, Łukasz Brządkowski, podjął decyzję o odwołaniu swojej zastępczyni, Joanny G. Jak ustalił "Dziennik Bałtycki", powodem tej decyzji są zarzuty dotyczące kradzieży w jednej z popularnych drogerii w mieście.
Była wiceprezydent miała kilkukrotnie przywłaszczać towary ze sklepu. Według ustaleń "Gazety Wyborczej", łączna wartość przywłaszczonych produktów nie przekroczyła progu 800 zł, co klasyfikuje zdarzenia jako wykroczenia. Mimo to sprawa trafiła do sądu, gdzie Joanna G. ma status osoby obwinionej, a oskarżycielem posiłkowym jest tczewska policja.
Dokumenty sądowe zawierają opisy zdarzeń sporządzone przez ochronę drogerii. W jednym z nich opisano przypadek z końca grudnia, kiedy to kobieta miała skanować ceny tylko wybranych produktów, a następnie opuszczać sklep z nieopłaconym towarem. Wśród przywłaszczonych przedmiotów wymieniono m.in. kapsułki do prania marki Domol, wybielacz Vanish oraz środek do czyszczenia toalet Kret WC.
Joanna G. od czasu ujawnienia sprawy przebywa na zwolnieniu lekarskim, które ma potrwać co najmniej do 27 marca. Nadal figuruje w rejestrze pracowników urzędu. Ratusz na razie nie ujawnia, kto przejmie jej obowiązki ani jakie stanowisko zajmie była wiceprezydent po powrocie do pracy. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa urzędu, Małgorzata Mykowska, jest jeszcze za wcześnie na takie decyzje.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decyzja o odwołaniu zastępczyni prezydenta Tczewa z pewnością wpłynie na funkcjonowanie lokalnego samorządu w nadchodzących tygodniach. Mieszkańcy będą z uwagą śledzić dalszy rozwój sytuacji i ustalanie nowych personaliów na tak ważnych stanowiskach.