W jednym z wrocławskich mieszkań odkryto szokujący widok – lokum zostało zamienione w prawdziwy gołębnik. Jak informuje straż miejska, która jako pierwsza zjawiła się na miejscu, czegoś takiego nie widzieli od początku swojej kariery zawodowej.
Funkcjonariusze zastali w mieszkaniu kilkanaście żywych gołębi, a także liczne gniazda z jajami i wykluwającymi się młodymi. Skala zanieczyszczenia była przytłaczająca – ptasie odchody pokrywały meble, sprzęty elektroniczne i całą podłogę.
Sytuacja wywołała ogromne zaniepokojenie wśród sąsiadów. Mieszkańcy kamienicy obawiają się roznoszenia chorób i pasożytów, które mogą zagrażać zdrowiu wszystkich lokatorów. Jak podkreślają, taka sytuacja jest nie do zaakceptowania i może prowadzić do poważnych konsekwencji sanitarnych w całym budynku.
Marek Citko, hodowca gołębi pocztowych, zwraca uwagę, że dziko żyjące gołębie są nosicielami wielu chorób, w tym salmonelli, stanowiąc tym samym poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zarządca budynku podejmował próby rozwiązania problemu jeszcze w ubiegłym roku, jednak podjęte ustalenia nie przyniosły rezultatu. Kobieta, która zamieniła mieszkanie w gołębnik, trafiła pod opiekę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.