Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ostro skrytykował decyzję Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli, który skazał byłego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego, na pół roku pozbawienia wolności. Wyrok zapadł w związku ze zniesławieniem posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha.
Kaczyński: "Więzienie za poglądy to przekroczenie granicy"
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Jarosław Kaczyński na platformie X określił decyzję sądu jako "skandal" i "przekroczenie kolejnej granicy" przez "system Tuska". Prezes PiS zarzucił sędziom "nadgorliwość" i stwierdził, że "wolności słowa w Polsce już nie ma". Podkreślił jednocześnie, że Donald Tusk sam był oskarżany o kłamstwa, ale nie poniósł za nie konsekwencji.
Adam Borowski, który w przeszłości był działaczem opozycji antykomunistycznej, został skazany za wypowiedź w Telewizji Republika, w której zarzucił Romanowi Giertychowi współpracę z przestępcami w kontekście afery wokół firmy Polnord. Giertych wniósł prywatny akt oskarżenia o zniesławienie.
Sąd orzekł, że mimo choroby nowotworowej, Adam Borowski jest zdolny do odbycia kary. Prokurator wnioskował o zawieszenie wykonania kary, jednak sąd pozostał nieugięty. Były opozycjonista zapowiedział, że w więzieniu rozpocznie strajk głodowy.
Sprawą potencjalnego ułaskawienia Adama Borowskiego zainteresował się także prezydent Andrzej Duda, który określił go jako "bardzo odważnego człowieka, który zawsze stawał po stronie Polski" i wyraził zaniepokojenie sytuacją.
Decyzja sądu i reakcja Jarosława Kaczyńskiego wywołały szeroką dyskusję na temat wolności słowa i niezależności wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dla mieszkańców naszego regionu, gdzie wolność słowa i prawa obywatelskie są cenione, tego typu wydarzenia budzą szczególne zainteresowanie i niepokój, pokazując napięcia polityczne wpływające na sądownictwo.