Z głębokim żalem Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o śmierci Andrzeja Gąsienicy-Józkowego, który przez cztery dekady z oddaniem służył jako ratownik górski. Zmarł w wieku 80 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek w dziedzinie ratownictwa.
Tatrzańska społeczność żegna zasłużonego ratownika
Andrzej Gąsienica-Józkowy był związany z TOPR niemal przez całe swoje dorosłe życie. Swoją przygodę z ratownictwem rozpoczął w 1969 roku jako kandydat, a rok później złożył uroczystą przysięgę ratowniczą. Przez 40 lat swojej zawodowej służby wziął udział w 463 wyprawach ratunkowych oraz ponad 440 interwencjach związanych z wypadkami narciarskimi. Za swoje zasługi dla ratownictwa górskiego został uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, działalność ratownicza w Tatrach jest niezwykle ważna dla bezpieczeństwa turystów odwiedzających ten region. TOPR regularnie publikuje statystyki dotyczące wypadków, a w minionym roku udzielono pomocy 1200 osobom. Niestety, 16 wypadków zakończyło się tragicznie. Łącznie ratownicy podjęli 1047 akcji, z czego 316 wymagało użycia śmigłowca.
Redakcja poleca.to donosi, że śmierć Andrzeja Gąsienicy-Józkowego jest ogromną stratą dla całej społeczności górskiej i ratowniczej. Jego poświęcenie i profesjonalizm na zawsze pozostaną w pamięci tych, którym ratował życie.