Nietypowa interwencja miała miejsce w miejscowości Drzewoszewo, w powiecie wałeckim. Straż pożarna została wezwana do nietypowego zdarzenia na jeziorze Bytyń Wielki, gdzie na tafli lodu znajdował się żubr. Zwierzę zauważył jeden z przechodniów, który powiadomił służby, że wcześniej przez zamarznięte jezioro przebiegło całe stado tych majestatycznych zwierząt.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wałczu, zgłoszenie wpłynęło 27 lutego 2026 roku o godzinie 8:03. Jeden z żubrów pozostał na lodzie i nie wykazywał oznak dalszego przemieszczania się. Zwierzę znajdowało się w odległości około 130 metrów od brzegu.
Strażacy podjęli natychmiastowe działania mające na celu przetransportowanie zwierzęcia na ląd. Akcję ratunkową skomplikowała postępująca odwilż. Lód w pobliżu linii brzegowej był rozmrożony na szerokości około 2 metrów, co stanowiło potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ratowników. Wykorzystując odpowiednie wyposażenie i stroje, funkcjonariusze zadbali o bezpieczeństwo podczas akcji.
Ostatecznie żubr został umieszczony na specjalnej macie, którą strażacy następnie ciągnęli za pomocą liny, skutecznie przemieszczając zwierzę na bezpieczny ląd. W akcji ratunkowej oprócz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wałczu, brała udział Ochotnicza Straż Pożarna w Piecniku, pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego Dzika Zagroda oraz lekarz weterynarii.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, tego typu zdarzenia, choć rzadkie, podkreślają potrzebę ostrożności podczas przebywania na zamarzniętych akwenach, zwłaszcza w okresach przejściowych, gdy lód może być nieprzewidywalny. Dla mieszkańców regionu, gdzie żyją dzikie zwierzęta, takie sytuacje są przypomnieniem o współistnieniu z naturą.