Dramatyczne sceny rozegrały się w piątkowy wieczór na trasie łączącej Bisztynek z Wozławkami. Około godziny 21:30 doszło do potężnego zderzenia, które na zawsze odmieniło życie wielu osób.
Szokujące okoliczności zdarzenia
Według ustaleń portalu poleca.to, 35-letni mieszkaniec gminy Bisztynek, kierujący audi, z ogromną siłą uderzył w tył jadącej przed nim skody. Siła uderzenia była tak duża, że skoda zjechała z drogi i doszczętnie się rozpadła. Niestety, w wyniku tego makabrycznego wypadku zginęły dwie niewinne osoby: 37-letni mężczyzna i jego zaledwie dwuletni synek. Kobieta, która prowadziła skodę i była matką chłopca, odniosła ciężkie obrażenia i natychmiast trafiła do szpitala.
Tragiczne konsekwencje i wstrząs w lokalnej społeczności
Jak informuje portal poleca.to, sprawca tragedii, mimo spowodowania śmiertelnego wypadku, próbował uciec z miejsca zdarzenia. Po blisko półtorej godziny został jednak zatrzymany przez policję w swoim domu. Wstępne badania wykazały, że mężczyzna miał w organizmie około 1,5 promila alkoholu. Choć tłumaczył, że pił już po wypadku, aby opanować stres, ostateczną prawdę wykażą szczegółowe badania.
Wiadomość o zdarzeniu wstrząsnęła lokalną społecznością Bisztynka i okolic. Szczególnie poruszający jest fakt, że wśród ofiar śmiertelnych znalazł się młody ojciec i jego maleńki synek. Jak ujawnił podczas homilii lokalny duchowny, partnerka zmarłego mężczyzny, będąca w zaawansowanej ciąży, przebywa obecnie w szpitalu w Olsztynie. Pozostaje pytanie, czy kobieta jest już świadoma tragedii, która dotknęła jej rodzinę.
Bohaterstwo strażaków i żałoba w OSP
Jako pierwsi na miejscu tragedii pojawili się strażacy z OSP Wozławki. Okazało się, że wśród ofiar jest ich kolega, druh strażak. Druhowie, mimo ogromnego szoku i osobistego cierpienia, podjęli się próby ratowania swoich bliskich. Ich wzruszające pożegnanie zmarłego kolegi i jego synka, opublikowane w mediach społecznościowych, jest świadectwem głębokiego bólu i solidarności w trudnych chwilach.
Kolejne kroki prawne
Sprawca wypadku ma w najbliższych dniach zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty. Grozi mu surowa kara za spowodowanie śmierci dwóch osób i spowodowanie obrażeń u trzeciej, a także jazdę pod wpływem alkoholu.
Źródło informacji: fakt.pl