Generał Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM, ocenił atak na Iran jako "nieuprawnioną interwencję" przeprowadzoną "na użytek wewnętrzny". W rozmowie z Polsat News stwierdził, że działania te służą budowaniu własnej pozycji przez liderów, a nie dążeniu do pokoju w regionie.
Jak podkreślił generał, Izrael dysponuje szczegółowym rozpoznaniem na terenie Iranu, a zaangażowanie służb specjalnych jest oczywiste. Zastanawia się jednak nad celem tej operacji, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych deklaracji o zniszczeniu irańskiego programu nuklearnego przez administrację Donalda Trumpa.
"Żołnierz chciałby wiedzieć, co jest oczekiwanym celem końcowym tej operacji" – zaznaczył Polko, wskazując na enigmatyczność działań i brak jasnych wyjaśnień ze strony prezydenta USA.
Gen. Polko przywołał doświadczenia z wojen w Zatoce Perskiej i Iraku, gdzie mimo zgromadzenia znaczących sił, pojawiły się problemy z brakiem podstawowego sprzętu do prowadzenia ofensywy lądowej. Podkreślił, że same uderzenia lotnicze, nawet precyzyjne, nie przyniosą realnej zmiany.
"Cała ta operacja jest realizowana na użytek Netanjahu, który chce osłabić Iran i swoją władzę w Izraelu, i na użytek Trumpa" – ocenił generał, krytykując podejście, które określił jako "koncert mocarstw" narzucających swoją wolę innym państwom.
Według wojskowego, atak na Iran jest bezcelowy. "Świat nie widział jeszcze, żeby za pomocą uderzeń lotniczych można było dokonać jakiejkolwiek zmiany władzy" – stwierdził, dodając, że w Iranie brakuje nawet opozycji, która mogłaby przejąć władzę.
Generał Polko przypomniał lekcje z interwencji w Iraku i Afganistanie, gdzie próby budowania demokracji "na sposób amerykański", bez uwzględnienia lokalnej specyfiki, prowadziły do potęgowania chaosu, a nie budowania pokoju. Przykładem jest powstanie Państwa Islamskiego w Iraku czy powrót Talibów do władzy w Afganistanie.
Odnosząc się do kwestii odwetu ze strony Iranu, Polko zaznaczył, że zgodnie z kulturą Bliskiego Wschodu, akt zemsty jest nieunikniony, choć możliwości Iranu w tym zakresie są ograniczone.
"Myślę, że to jest niepotrzebna interwencja" – podsumował, wskazując, że rozmowy pokojowe były prowadzone, a Iran nie stanowił zagrożenia nuklearnego. Wymaganie likwidacji programów zbrojeniowych czy rakietowych oraz zmiany rządu, według generała, jest powtórzeniem błędów popełnionych w przeszłości.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, kluczowe dla powodzenia jakichkolwiek operacji wojskowych jest zdefiniowanie celu końcowego oraz opracowanie strategii na rzecz pokoju w regionie, a nie podejmowanie działań, które mogą pogłębić destabilizację.