Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu doszło do zaciętej wymiany zdań między przedstawicielami rządu a opozycją. Kluczowym punktem spornym była kwestia Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). Szef KPRP, Zbigniew Bogucki, podkreślił, że Polska nie jest prywatnym folwarkiem żadnego ugrupowania, lecz dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Apelował o szacunek dla prezydenta i skupienie się na naprawie wymiaru sprawiedliwości, a nie na tworzeniu „protez”.
Słowa Boguckiego spotkały się z głośnym sprzeciwem opozycji. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w momencie, gdy do mównicy zmierzał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, z ław opozycyjnych rozległy się okrzyki „Będziesz siedział”. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty próbował uspokoić sytuację, zwracając się do posłów opozycji.
Zbigniew Bogucki w swoim wystąpieniu krytycznie ocenił również działania obozu rządzącego, odnosząc się do ministra spraw zagranicznych oraz relacji koalicji z prezydentem Karolem Nawrockim. Wskazał na kontrowersyjne działania ministra spraw zagranicznych, które „przejdą niechlubnie do historii”, oraz zasugerował, że rządzący wciąż żyją atmosferą po wyborach, myląc zwycięzcę. „Nie wygrał Rafał Trzaskowski, wygrał Karol Nawrocki” – zaznaczył Bogucki, ostrzegając, że ustawy przygotowane dla „ich kandydata” będą kończyć podobnie jak ustawa dotycząca KRS.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zabierając głos po Boguckim, odniósł się do okrzyków kierowanych w jego stronę. Zwrócił się do posłów PiS, informując, że minister Ziobro przebywa w Budapeszcie i nie należy kierować do niego tych słów. Żurek podkreślił, że Sejm ma pełne prawo do podejmowania uchwał w każdej sprawie, a obecna uchwała jest osadzona w przepisach prawa. Mimo prób kontynuowania przemówienia, minister Żurek również napotkał na zagłuszanie ze strony opozycji, co skomentował jako „wstyd”.
Po wystąpieniu ministra sprawiedliwości, Zbigniew Bogucki powrócił na mównicę, zarzucając obozowi rządzącemu dążenie do przywrócenia władzy nad sądami.