Poleca.to
Polska

Skandaliczne prędkości na Trasie Łazienkowskiej. Biegły ujawnia kluczowe ustalenia w sprawie Łukasza Żaka

Biegły sądowy ujawnił szokujące ustalenia dotyczące prędkości, z jaką Volkswagen Arteon poruszał się tuż przed tragicznym wypadkiem na Trasie Łazienkowskiej. Oskarżony Łukasz Żak jechał z prędkością 227 km/h. W sprawie zeznawała również pasażerka pojazdu.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Skandaliczne prędkości na Trasie Łazienkowskiej. Biegły ujawnia kluczowe ustalenia w sprawie Łukasza Żaka

W Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbyła się kolejna rozprawa dotycząca tragicznego wypadku, do którego doszło na Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 roku. Oskarżonym jest Łukasz Żak, a przedmiotem sporu są okoliczności zdarzenia, w którym zginął jeden z uczestników ruchu drogowego.

Jak ujawnił biegły powołany przez sąd, Volkswagen Arteon kierowany przez Łukasza Żaka tuż przed zderzeniem poruszał się z niewiarygodną prędkością 227 km/h. Ekspert podkreślił, że była to maksymalna prędkość, jaką mógł osiągnąć ten model pojazdu, nawet z tuningowanym silnikiem do 240 koni mechanicznych. Dla porównania, jadący Fordem Focusem zginął 37-letni mężczyzna, a jego rodzina trafiła do szpitala. Ich pojazd poruszał się z prędkością około 78 km/h.

Sędzia Maciej Mitera oddalił wniosek obrony o odroczenie rozprawy ze względów zdrowotnych oskarżonego. Sąd wysłuchał kluczowych zeznań biegłych, którzy przedstawili szczegółową analizę zdarzenia. Biegły Jerzy Kula, autor opinii, podkreślił, że prędkość 227 km/h była bliska prędkości granicznej dla tamtych warunków ruchu, wynoszącej około 214 km/h, i stanowiła główną przyczynę wypadku, powodując niekontrolowaną jazdę i uślizg pojazdu.

Biegły wyjaśnił, że kierująca Fordem Focusem nie miała żadnej możliwości uniknięcia zderzenia. Przy prędkości Volkswagena wynoszącej 227 km/h, pokonywał on około 100 metrów w czasie reakcji kierowcy Forda, który wynosił około 1,4-1,6 sekundy. Jak zaznaczył ekspert, pojazd ten nie hamował w żadnym zarejestrowanym momencie, a manewr skręcania kierownicą w lewo rozpoczęty na sekundę przed zderzeniem był próbą obronną.

Michał Krzemiński, analizując dane z rejestratora Volkswagena, potwierdził, że odczyt i spójność danych nie budzą wątpliwości. Dane z rejestratora Forda nie zawierały najwcześniejszego momentu uderzenia z powodu specyfikacji systemu pojazdu. Z analizy wynika, że prędkość Forda była prędkością następczą, wynikającą z uderzenia i „napędzenia” przez jadącego z tyłu Volkswagena.

Na rozprawie zeznawała również pasażerka Volkswagena, Sara S., która ponownie przeprosiła rodzinę ofiary. Wcześniej zeznała, że Łukasz Żak pił alkohol przed jazdą, co podtrzymała, choć przyznała, że była wówczas zdenerwowana i obawiała się o dziecko.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, kolejny termin rozprawy wyznaczono na 27 marca. Sprawa ta budzi ogromne zainteresowanie ze względu na tragiczne skutki i szokującą prędkość, z jaką poruszał się jeden z pojazdów.

Źródło informacji: Info

Źródło: polsatnews.pl

Udostępnij:

Powiązane wiadomości