Podczas niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich na słynnej skoczni Holmenkollbakken w Oslo doszło do kuriozalnych scen. Francuski skoczek Valentin Foubert został zdyskwalifikowany tuż po swoim skoku, a powód tej decyzji zaskoczył wszystkich.
Niezwykła pomyłka na skoczni
Valentin Foubert, który do rywalizacji przystąpił z 47. numerem startowym, oddał skok, który z góry skazywał go na brak awansu do drugiej serii. Jednak niedługo po tym pojawiła się informacja o jego dyskwalifikacji. Jak się okazało, 23-latek został wykluczony z zawodów za start w "nieautoryzowanym kombinezonie". Kibice szybko zauważyli, że Francuz skakał w plastronie z zawodów, które odbyły się tydzień wcześniej w Lahti.
Wielu zastanawiało się, jak mogło dojść do tak niezwykłej wpadki. Najbardziej prawdopodobna wersja zakłada zwykłą pomyłkę zawodnika. Foubert podczas porannych kwalifikacji używał właściwego plastronu, jednak po powrocie do hotelu najprawdopodobniej zabrał na skocznię nie ten strój. Dodatkowo, z numerem 47 występował również w Lahti, co mogło wprowadzić dodatkowe zamieszanie. Różnice dotyczyły głównie logo sponsorów i kolorystyki.
Konkurs w Oslo zapamiętany zostanie nie tylko przez zmienne warunki atmosferyczne i emocjonującą walkę zawodników, ale także przez tę bezprecedensową sytuację, która z pewnością na długo pozostanie w historii skoków narciarskich.