FAME MMA 30 dostarczyło wielu emocji, a jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków była konfrontacja Akopa Szostaka z Jakubem "Kubańczykiem" Flasem. Ostatecznie to "Kubańczyk" okazał się lepszy, wygrywając decyzję sędziowską po zaciętym starciu w gliwickiej PreZero Arenie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Szostak tuż po walce podzielił się swoimi przemyśleniami.
Walka miała dla Akopa Szostaka wymiar osobisty, określanej przez niego jako "pojedynek o honor". Celebryta sugerował wcześniej, że jego rywal mógł mieć związek z rozpadem jego małżeństwa. Konfrontacja w formule boksu w małych rękawicach była co-main eventem gali FAME MMA 30.
Pierwsza runda przyniosła zaskoczenie, gdy Szostak posłał "Kubańczyka" na deski mocnym sierpowym. Rywal zdołał się jednak podnieść i chwilę później sam odpowiedział, kładąc Szostaka na macie. Kolejne rundy to już dominacja "Kubańczyka", który wykazywał się lepszą kondycją i kontrolą nad przebiegiem pojedynku. Werdykt sędziów był jednogłośny i nie pozostawiał wątpliwości co do zwycięzcy.
Po zakończeniu rywalizacji, Akop Szostak opublikował emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Podziękował fanom za wsparcie, przyznając jednocześnie, że jego przeciwnik był lepszy. "Rywal był lepszy. [...] Duma boli" – napisał, dodając jednak, że nie ma pretensji, ponieważ dał z siebie wszystko. Zaznaczył również, że starał się dostarczyć widowisko sportowe, a nie budować sztuczny konflikt w przestrzeni medialnej.
Mimo zaprezentowanych umiejętności, postawa Szostaka po gali budzi pewne kontrowersje wśród części fanów, którzy oczekiwali od niego więcej po głośnych zapowiedziach "walki o honor". Przyszłość jego występów na FAME MMA pozostaje niepewna.