Poleca.to
Sport

Aleksandra Król-Walas stawia czoła wicemistrzyni olimpijskiej w Pucharze Świata w Krynicy. Zadecydowały setne sekundy!

Aleksandra Król-Walas rywalizowała w Pucharze Świata w snowboardzie w Krynicy, gdzie zmierzyła się z wicemistrzynią olimpijską Sabine Payer. Polka przegrała minimalnie, tracąc do rywalki zaledwie 0,28 sekundy. Żaden z polskich snowboardzistów nie awansował do finałowej fazy zawodów mężczyzn.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Aleksandra Król-Walas stawia czoła wicemistrzyni olimpijskiej w Pucharze Świata w Krynicy. Zadecydowały setne sekundy!

Rywalizacja w Pucharze Świata w snowboardzie na Jaworzynie Krynickiej przyniosła zacięte emocje, choć nie wszystkie polskie nadzieje się spełniły. Wśród kobiet do fazy finałowej awansowała Aleksandra Król-Walas, która zmierzyła się z niezwykle wymagającą przeciwniczką – wicemistrzynią olimpijską. Choć odpadnięcie w 1/8 finału nie jest idealnym wynikiem, Polka pokazała się z dobrej strony, walcząc z najlepszymi na świecie.

Kwalifikacje do slalomu giganta równoległego rozpoczęły się w sobotę o godzinie 9:30. Aleksandra Król-Walas, ćwierćfinalistka igrzysk olimpijskich, była główną polską nadzieją. Po niedawnej wypowiedzi, w której określiła się jako „obrażona” na IO, zawodniczka miała motywację, by zaprezentować się z jak najlepszej strony przed własną publicznością.

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz, wyraził swoje wsparcie dla Król-Walas, podkreślając znaczenie rywalizacji w kraju: „Wierzę, że Ola wciąż zrobi wszystko, by cieszyć serca polskich kibiców. Krynica to jest dom. A to zawsze dodaje skrzydeł. A z drugiej strony to pewne obciążenie, bo przed własnymi kibicami jeszcze bardziej się starasz i jeszcze mocniej chcesz pokazać, że jesteś dobry” – mówił dla TVP Sport.

O godzinie 10:16 Aleksandra Król-Walas ruszyła na trasę z numerem 23. Uzyskała znakomity czas 1:11.02, obejmując prowadzenie w kwalifikacjach i zwracając się z optymizmem do kamery telewizyjnej: „Trzymajcie kciuki w finałach”. Jej wynik został jednak szybko poprawiony przez kolejne zawodniczki, w tym Kanadyjki Kaylie Buck i Aurelie Moisan. Wśród liderek pojawiły się również utytułowane zawodniczki, takie jak mistrzyni olimpijska Zuzana Maderova i Elisa Caffont. Ostatecznie, do fazy pucharowej awansowało 16 z 32 zawodniczek, a Król-Walas zajęła 9. pozycję ze stratą 1.92 sekundy do zwyciężczyni kwalifikacji, Tsubaki Miki.

Niestety, inne polskie zawodniczki – Olimpia Kwiatkowska (27.), Maria Bukowska-Chyc (28.) i Weronika Dawidek (30.) – nie zdołały zakwalifikować się do finałowej rywalizacji. Podobnie jak wiele innych, które nie zdobyły punktów Pucharu Świata, w tym Natasza Piwowarczyk, Klara Kulpińska, Natalia Stokłosy, Sonia Zapala, Olga Kaciczak, Miriam Weis, Nadia Piwowarczyk i Patrycja Dawidek.

W rywalizacji mężczyzn żaden z polskich reprezentantów nie zdołał awansować do fazy finałowej. Najwyżej sklasyfikowany był Michał Nowaczyk (20. miejsce), a za nim uplasowali się Oskar Kwiatkowski (33.), Jakub Luboński (41.), Michał Wilk (42.), Bartłomiej Kaciczak, natomiast Anatol Kulpiński i Maciej Mikołajczyk nie ukończyli zawodów.

Puchar Świata w Krynicy-Zdroju: Aleksandra Król-Walas zmierzyła się z wicemistrzynią olimpijską

Główna część zawodów rozpoczęła się o godzinie 13:30. W 1/8 finału Aleksandra Król-Walas trafiła na Sabine Payer, srebrną medalistkę igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Zapowiadała się trudna walka, która faktycznie była bardzo wyrównana. Polka jechała dobrze, jednak od początku traciła dystans do Austriaczki. Ostatecznie Król-Walas przekroczyła linię mety zaledwie 0,28 sekundy za Payer, co oznacza, że może już przygotowywać się do niedzielnych zawodów.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, choć wynik Aleksandry Król-Walas w Pucharze Świata w snowboardzie w Krynicy nie był zwycięski, jej występ w starciu z wicemistrzynią olimpijską pokazuje potencjał polskiej zawodniczki. Dla mieszkańców naszego regionu, którzy często identyfikują się z sukcesami sportowców, takie wydarzenia są powodem do dumy i inspiracji, a bliskość zawodów w Krynicy dodatkowo wzmacnia poczucie wspólnoty i zainteresowanie sportami zimowymi.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości