Niemiecka federacja narciarska (PZN) stoi przed kluczowym wyborem nowego szkoleniowca kadry skoczków narciarskich. Po siedmiu latach pracy Stefan Horngacher odchodzi ze stanowiska, a jego miejsce ma zająć ktoś, kto poprowadzi Niemców do kolejnych sukcesów. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, głównym kandydatem do objęcia tej funkcji jest Alexander Stoeckl.
Sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich dostarczył niemieckim kibicom mieszanych uczuć. Z jednej strony cieszy złoty medal olimpijski wywalczony przez Philippa Raimunda, który niedługo później odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w Lahti. Z drugiej strony, wyniki w prestiżowych imprezach, takich jak Turniej Czterech Skoczni czy mistrzostwa świata w lotach, pozostawiły wiele do życzenia. Najwyższe miejsca indywidualne to szósta lokata Felixa Hoffmanna w TCS i trzynaste miejsce Raimunda na mamucie.
Największym wyzwaniem dla niemieckiego narciarstwa jest jednak znalezienie następcy Stefana Horngachera, który przez lata prowadził kadrę i odnosił z nią sukcesy. Spekulacje na temat jego następcy trwają, a nazwisko Alexandra Stoeckla pojawia się najczęściej.
Austriak, znany z wieloletniej pracy z norweską kadrą skoczków, w przeszłości współpracował również z Polskim Związkiem Narciarskim. Pełnił funkcję dyrektora sportowego ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej od sierpnia 2024 roku do lutego bieżącego roku. Jego rozstanie z PZN budziło kontrowersje, a jako jedną z przyczyn podawano publiczne wyrażenie niezadowolenia z jego pracy przez prezesa PZN, Adama Małysza.
Obecnie Stoeckl pracuje z kadrą Kazachstanu, jednak oferta poprowadzenia niemieckiej drużyny byłaby dla niego z pewnością bardzo atrakcyjna. Swoje poparcie dla kandydatury Austriaka wyraził Sven Hannavald, legendarny niemiecki skoczek. W rozmowie ze portalem "sport1.de" stwierdził: "Jedno nazwisko, które przychodzi mi na myśl, to Alexander Stoeckl. Przez wiele lat wykonywał znakomitą pracę w Norwegii. Z jakiegoś powodu został potem odsunięty na boczny tor przez skoczków narciarskich".
Hannavald odniósł się również do możliwości objęcia sterów przez Martina Schmitta, byłego kolegę z reprezentacji. Choć docenił jego wiedzę i zaangażowanie w detale, stwierdził, że jest to "melodia przyszłości", wskazując na jego obecne zobowiązania rodzinne i zawodowe.
Wybór nowego trenera niemieckich skoczków będzie miał istotne znaczenie dla przyszłości tej dyscypliny w Niemczech. Po niejednoznacznych wynikach w minionym sezonie, znalezienie odpowiedniego szkoleniowca jest kluczowe dla odbudowy potęgi niemieckich skoków.
Redakcja poleca.to donosi, że do zakończenia sezonu Pucharu Świata pozostały jeszcze zawody w Oslo, Vikersund i Planicy.