Sensacja na turnieju WTA 250 w Austin! Amerykańska tenisistka Taylor Townsend, która do gry pojedynczej przystępowała z "dziką kartą", osiągnęła życiowy sukces, docierając do finału. Co więcej, 29-latka wystąpi również w finale gry podwójnej, co jest wydarzeniem szeroko komentowanym przez WTA.
Taylor Townsend – rewelacja turnieju w Austin
Taylor Townsend, znana dotychczas głównie jako utalentowana deblistka, której udało się zdobyć tytuły wielkoszlemowe na Wimbledonie i Australian Open, a także grać w finałach Rolanda Garrosa i US Open w grze mieszanej, udowodniła swoje umiejętności również w grze pojedynczej. Przed rozpoczęciem turnieju w Austin, który ma rangę WTA 250, nie miała na koncie żadnego finału tej rangi w karierze.
Urodzona w Chicago zawodniczka, obecnie zajmująca 119. miejsce w rankingu WTA, rozpoczęła swoją drogę po sukces w Austin od pokonania Lindy Fruhvirtovej, następnie wygrała z Nikolą Bartunkovą, a w ćwierćfinale okazała się lepsza od Rebeki Masarovej. W półfinale, po zaciętym meczu, zwyciężyła Ashleyn Krueger, zapewniając sobie tym samym pierwszy w karierze finał singlowy na poziomie WTA Tour. Jak informuje oficjalna strona WTA, jej droga do finału była pełna zwrotów akcji, w tym obronionych piłek meczowych i powrotów do gry po przegranych setach.
W rozmowie po zwycięstwie nad Masarovą, Townsend podkreślała, że liczy na to, że jej postawa zainspiruje jej 5-letniego syna do nigdy się nie poddawania. To właśnie myśl o nim towarzyszyła jej również podczas półfinałowego starcia z Krueger.
Dwukrotnie na szczycie – finały w singlu i deblu
Niesamowita forma Taylor Townsend nie ogranicza się jedynie do gry pojedynczej. Amerykanka, grając w parze ze Storm Hunter, dotarła również do finału gry podwójnej. Po zwycięstwie singlowym nad Krueger, Townsend niemal od razu wyszła na kort, by wraz z Hunter pokonać duet Kimberly Birrell – Catherine McNally. Tym samym zapewniła sobie udział w dwóch finałach tego samego dnia. Najpierw zmierzy się z Peyton Stearns w finale singla, a następnie zagra o tytuł w deblu z partnerką przeciwko parze Eudice Chong – En-Schuo Liang.
Redakcja poleca.to donosi, że sukces Taylor Townsend jest znaczącym wydarzeniem w świecie tenisa, pokazującym, że determinacja i ciężka praca mogą przynieść nieoczekiwane rezultaty, nawet dla zawodniczek dotychczas kojarzonych głównie z grą podwójną.
Finał singlowy z udziałem Taylor Townsend i Peyton Stearns zaplanowano na godzinę 19:00 czasu polskiego.