To był historyczny moment dla polskich skoków narciarskich. Anna Twardosz, 24-letnia zawodniczka, jako pierwsza Polka w historii wzięła udział w zawodach Pucharu Świata na skoczni mamuciej w Vikersund. Choć debiut nie przyniósł awansu do sobotniego konkursu, każdy z jej skoków był rekordowy.
Podczas piątkowych kwalifikacji Twardosz osiągnęła odległość 172,5 metra. Ten wynik nie tylko ustanowił jej nowy rekord życiowy, ale także jest nowym rekordem Polski w długości skoku kobiet. Niestety, mimo znakomitej próby, zabrakło zaledwie 2,8 punktu do awansu do najlepszej dwudziestki, która miała zapewniony start w konkursie.
Wcześniej, podczas sesji treningowych, Twardosz również biła swoje rekordy. W pierwszym treningu uzyskała 156,5 metra, a w drugim 169 metrów. Te skoki pozwoliły jej zająć odpowiednio 21. i 24. miejsce w gronie najlepszych zawodniczek.
Polka zakończyła ostatni sezon Pucharu Świata na 24. miejscu w klasyfikacji generalnej, co umożliwiło jej udział w zawodach w Vikersund. Jej debiut olimpijski również był udany – zajęła dziesiąte miejsce na skoczni normalnej w Predazzo. Najlepszym indywidualnym wynikiem w Pucharze Świata było również dziesiąte miejsce, uzyskane w Falun.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, występ Anny Twardosz na skoczni mamuciej jest ogromnym wydarzeniem dla polskiego sportu. Pokazuje to rosnący potencjał polskich skoczkiń i otwiera nowe możliwości dla przyszłych zawodniczek. Wiele mieszkanek naszego regionu, śledzących zmagania na skoczniach, z pewnością z dumą obserwowało historyczny występ Twardosz, który może zainspirować kolejne pokolenia.
Kwalifikacje w Vikersund wygrała Norweżka Eirin Maria Kvandal z odległością 208,5 metra. Sobotni konkurs w Vikersund rozpocznie się o godzinie 9:30, a niedzielny finał zaplanowano na tę samą godzinę.